8 lutego 2012

Zbigniew Grycan od lodów z „Zielonej Budki” był przez 11 lat zarejestrowany przez SB jako TW „Zbyszek”. Obecnie media lansują na celebrytki jego córki. Jako puszyste, ale radosne i pozbawione kompleksów „Grycanki”. Internauci komentują ich tuszę, przychylnie bądź nie. Czy ich kariera jest równie przypadkowa jak Olejnik – córki esbeka, Owsiaka – syna milicjanta, Wojewódzkiego – syna prokuratora itp.? Nie mam pojęcia. Wiem, że apetyczne „Grycanki” zagospodarowują jakiś tam obszar zainteresowania gawiedzi. Węszę tu gruby przekręt.

Jeśli ktokolwiek po powyższej notce powie, że mam obsesję, to namówię byłych esbeków, żeby wytoczyli mu proces o zniesławienie. III RP to państwo dyktatury celebrytów. To ich słuchają miliony. Podejrzewanie esbeków, że tego nie wykorzystują, to robienie z nich debili. Kłania się art. 212. Za to należy się surowy wyrok. Najlepiej od jakiegoś niezlustrowanego sędziego.

„Donald, ty cwelu, skończysz jak dziwka w burdelu” – skanduje maszerujący główną ulicą „platformowego” Poznania wielotysięczny tłum młodych wykształconych. Idzie na siedzibę PO, przed którą czeka kordon ZOMO. Szybę w siedzibie PO udaje mu się wybić tylko jedną. Za to skutecznie w drobny mak rozbite zostają szyby przystanku tramwajowego przed PO. Lepszy rydz niż nic. A co ja na to? Podoba mi się? Ależ skąd! Ja nie taki radykalny. Nie jestem przecież młody, wykształcony z wielkiego miasta, tylko stary kretyn ze Starego Miasta. Czy jakoś tak.

Wymyślało się przez lata mniej i bardziej ambitne przyśpiewki o Platformie i śpiewało wesoło w sobotni wieczór na mieście we własnym gronie. A tu nagle okazuje się, że przychodzi czas, kiedy której by się nie zarzuciło, tłum podchwytuje. Praca organiczna nareszcie przynosi owoce. Tobie, ukochana Ojczyzno, cały nasz chuligański trud.

Próba „palikotyzacji” protestów przeciw ACTA nie powiodła się, bo Palikot został z nich przegoniony. Czy teraz kolej na „palikotyzację bez Palikota”? W Warszawie...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: