Dlaczego fajtłapy są górą?

Dodano: 01/08/2017 - Nr 31 z 2 sierpnia 2017

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Obserwując Polaków wyżywających się w gadaniu i wymyślaniu, co powinni zrobić inni, zastanawiałem się, ilu ludzi może być aktywnych, a ilu samodzielnych. Dlaczego nawet jak się dokładnie komuś powie, co ma zrobić, trzeba go jeszcze pilnować non stop, żeby wszystkiego nie zepsuł, nie zawalił i nie spieprzył? Czy w społeczeństwie polskim liczba fajtłap i nieudaczników jest wyższa niż w innych wspólnotach? Amerykańskie badania wykazały, że przeciętnie w każdym społeczeństwie liczba ludzi aktywnych oscyluje maksimum między 2 a 3 proc. Dawałoby to na 35 mln Polaków mieszkających w kraju od 700 tys. do około miliona osób. Aktywność, najwyższa w momentach kryzysowych, nie oznacza jeszcze skuteczności czy niezależności. Czy w Polsce zatem we wszystkich formach działalności społecznej i politycznej aktywnie uczestniczy 700 tys. osób? Bardzo wątpię. Osoby samodzielne stanowią około 10 proc. społeczeństwa. Na odsetek ludzi aktywnych i samodzielnych ma wpływ system, w którym żyją
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze