Kiwi mieszkający na końcu świata. Wody Szmaragdów, czyli Wyspa Południowa

Nowa Zelandia to dalekie wyspy, o których marzy każdy podróżnik. Tutaj poezja łączy się z prozą, a niemożliwe staje się możliwe.

Każdy z nas wie, że kiwi to owoc lub ptak nielot z długim dziobem. Ale w języku angielskim, wersji nowozelandzkiej, Kiwi to po prostu Nowozelandczyk. Różnice lingwistyczne wynikają z wpływu języka maori, mowy rdzennych mieszkańców wysp, czyli Maorysów.

45-letni Kevin, mieszkaniec Christchurch, największego miasta Południowej Wyspy, wspomina trzęsienie ziemi. – Wiesz, to, że rusza się, wręcz płynie chodnik lub ulica w czasie trzęsienia ziemi, to jeden aspekt katastrofy. To, że budynki pękają i składają się jak domki z kart, to przeżycie na granicy życia i śmierci – dodaje podniecony Kiwi. – Ale wyczuwalny jest inny wymiar. Przede wszystkim smród siarki, a nad ziemią panuje niezwykła cisza, przecinana rozdzierającym piskiem wszystkich ptaków, które wyczuwając nadchodzący kataklizm, wznoszą się do lotu i zatrzymują na jednej wysokości. To niezwykłe sekundy w życiu, w czasie których jesteś całkowicie bezradny.
Kevin opowiedział o trzęsieniach ziemi, które nawiedziły Christchurch w 2010 i 2011 r. Zniszczyły miasto, spustoszyły rodziny. Patrząc na potężne metalowe klamry, które łączą ściany zabytkowych kościołów, i zburzone do dziś budynki, turysta zdaje sobie sprawę z tego, jaka tragedia spotkała mieszkańców tego regionu.

Miasto wita słońcem i chłodnym wiatrem. Tak jak w centralnej Australii pewnikiem jest upalna pogoda, tak w państwie Maorysów wiatr dmucha w zasadzie bez końca, a deszcz często pada jak w tropikach. Dla turystów zmiana jest drastyczna, ponieważ z południowych upałów, w ciągu kilku minut, tworzą się gwałtowne podmuchy wiatru, które porywają suszące się na sznurkach ręczniki oraz unoszą w powietrze piasek.

Bujna, wielobarwna roślinność nieprzerwanie dzieli i łączy domostwa. Ciekawostką Christchurch jest to, że należy do grupy unikatowych par miast na...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: