Co znam zostało z tych lat?

Ale reszta – stosunki międzyludzkie, godność człowieka i jego prawa? Socjalistyczny wyzysk zastąpił mobbing, nikt nie troszczy się o oświatę, kulturę, wczasy. Żeby zostać wykluczonym w tzw. Polsce ludowej, trzeba było naprawdę dobrze się postarać. PRL był paskudny, ale dawał na skromnym poziomie poczucie socjalnego bezpieczeństwa. Poza tym stwarzał może nieuzasadnione wrażenie, ale jednak, że komuś na czymś zależy.

Chociaż marzenia o 10. mocarstwie opierały się na glinianych nogach, to, powiedzmy uczciwie, miały tyle samo wspólnego z rzeczywistością co „zielona wyspa”, a hasło o „moralno-politycznej jedności Polaków” było równie prawdziwe jak „królestwo miłości”.
To prawda
[pozostało do przeczytania 43% tekstu]
Dostęp do artykułów: