Mały-wielki fiacik

Felieton [Mistrz kierownicy ucieka - Fiat 126p]

„A imię jego czterdzieści i cztery” – pisał Adam Mickiewicz. To jeden z najbardziej tajemniczych cytatów z naszej literatury. Miał dotyczyć kogoś, kto przyjdzie i podźwignie nasz naród. Dokładnie 44 lata temu zmontowano w Polsce pierwszego Fiata 126p, samochód, który podźwignął naszą motoryzację. Być może nie wypada przytaczać słów wieszcza w kontekście produktu PRL-owskiej licencji motoryzacyjnej. Lecz Fiat 126p faktycznie zapoczątkował nową erę w historii Polski. Co było wcześniej? Nieliczne przestarzałe Warszawy, dwusuwowe Syreny i drogie fiaty 125p. To dopiero 126p zmotoryzował Polskę tą samą metodą, którą wcześniej zastosowali Włosi, produkując mały, tani samochodzik Fiat 500. „Maluch” zresztą niewiele różni się od wspomnianej „pięćsetki”. Właściwie inna jest jedynie karoseria. Silnik odrobinę zmodyfikowano i zwiększono jego pojemność, a zawieszenie lekko zmodernizowano. Poza tym rozwiązania konstrukcyjne przejęto z poprzednika. To nikomu w Polsce nie
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze