Siłownia, czyli ciężka jazda

Dodano: 18/04/2017 - Nr 16 z 19 kwietnia 2017

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka: Mitsubishi Pajero]

Tuż przed Wielkanocą byłem w Ziemi Świętej. Ponieważ tego się nie da opisać, to trzeba zobaczyć, nawet nie będę próbował wyjaśniać fenomenu mariażu trzech kultur, które w Izraelu współistnieją. Nie będę krytykował mnichów grecko-prawosławnych, którzy poganiają ludzi przed Grobem Pańskim. Nie będę pisał też o Arabach, którzy w miejscu Drogi Krzyżowej umieścili stragany i handlują dosłownie wszystkim, co mogłoby zainteresować turystów. Mówię nie tylko o srebrnych krzyżykach, różańcach z alabastru czy szopkach z drzewa oliwnego, ale także o bieliźnie, orientalnych przyprawach czy kosmetykach z minerałami z Morza Martwego. Ten społeczno-obyczajowy miszmasz przywodzi mi na myśl samochód, którym zdarzyło mi się podróżować po Izrealu i Autonomii Palestyńskiej. Mitsubishi Pajero, auto do wszystkiego. Zbudowane, żeby potrafiło wszędzie dotrzeć, a niełatwo dostać się do wszystkich miejsc w Izraelu. Nie tylko dlatego, że uliczki w Jerozolimie czy Betlejem są w niektórych
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze