Kryzys ma na imię Merkel

Dokonania rządu Angeli Merkel to w rzeczywistości długie pasmo rozczarowań. Merkel, która na całym świecie jest odbierana jako silna polityk, zawiodła w łonie własnej partii. Przy okazji dotkliwie okaleczyła środowisko niemieckich konserwatystów.

FDP, która już nawet szykowała się do roli partyjnego zaplecza kolejnego, liberalnego kanclerza Niemiec, dziś nie ma szans, by przeskoczyć 5-proc. próg wyborczy. Liberałowie stoją nad kolejną przepaścią i nic nie wskazuje, by pojawił się nikły promyczek nadziei na odzyskanie formy i powrót do gry. Szkoda. W dwa lata roztrwoniono 150 lat liberalnej polityki i tradycji.

CDU nie jest już dłużej w stanie kanalizować tradycyjnego
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: