Nowe otwarcie, czyli chaos wynurza się…

Jakie to warunki brzegowe? Po pierwsze, nie zadzieramy, a na ile się da – wchodzimy w układy z najsilniejszymi graczami. Rosja – nie „machamy szabelką”; z zamkniętymi oczami skaczemy do basenu pod nazwą „nowe otwarcie”. Niemcy – pamiętamy, kto ma najwięcej do powiedzenia przy rozdawaniu unijnej kasy. Wielkie firmy międzynarodowe – nie przyglądamy się bliżej, w jaki sposób prowadzą u nas interesy. Miejscowi oligarchowie – człowieka z zespołu biznesmena aktualnie najsilniejszego mianujemy szefem największej tajnej służby. Media – gdy osłabimy publiczne, prywatne będą jadły nam z ręki. Kadry – selekcjonujemy pod kątem lojalności (Ewa Kopacz na marszałka Sejmu) i sprawności wizerunkowej (
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: