DOŚĆ SZYBKI I WŚCIEKŁY

Gdy stanąłem nim przed domem i wysiadłem, choć bliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że się z niego wygramoliłem, zobaczyłem, jak dwaj chłopcy podbiegli z pobliskiego boiska do siatki ogrodzeniowej, żeby zobaczyć, co to za cudo podjechało. Podwójna centralna rura wydechowa, dwa spojlery, czarne alufelgi, elementy zderzaków o fakturze plastra miodu, przyciemniane szyby i, przede wszystkim, sportowy, czerwony kolor. Ferrari? Nie. To nowa Honda Civic sprawiła, że małoletni fani motoryzacji wpatrywali się weń z zapartym tchem jak w obrazek. Ja zresztą także. Po minucie jednak przyszło otrzeźwienie.

Przecież ten samochód jest okropny, by nie rzec – wulgarny. Tylko patrzeć, jak będą nim jeździć osobnicy lubiący uszczęśliwiać wszystkich wokół basowym dudnieniem techno, rozlegającym się z subwoofera zamontowanego w bagażniku, i wystawiający na zewnątrz „zimny łokieć”. A szydercy będą radzić Hondzie, żeby na liście opcji znalazła się świetlówka, która umocowana pod samochodem doskonale pasowałaby do estetyki nadwozia. Ten samochód może się podobać jedynie miłośnikom filmowej serii „Szybcy i wściekli”, bo jest wściekle przesadzony stylistycznie i… szybki. Co prawda dane techniczne mówią, że osiąga setkę w 8,3 sekundy, ale odczucia wewnątrz są zgoła inne. To na pewno dlatego, że siedzenie można ustawić tak nisko, iż prawie czuć, jak ociera się... (tu wstaw odpowiednie słowo) o ziemię. Na dodatek przekładnia CVT, która, jak wiadomo, nie ma prawa dobrze i szybko pracować, w tym samochodzie w trybie sport sprawuje się nadspodziewanie dobrze. Co prawda słychać lekkie wycie, ale civic bezproblemowo mknie nawet 200 km/h. Oczywiście na niemieckiej autostradzie. A ponieważ testowałem samochód w Warszawie, to bez wątpienia na liczniku miałem niecałe 50 km/h, tylko wydawało mi się, jakby to było 150. Przez moment zdawało myślałem nawet, że widzę migające niebieskie światła za sobą. Taką magię ma nowa Honda Civic 1,5 VTEC Turbo Sport Plus. To świetna zabawka....
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: