W Budapeszcie jak w Warszawie. Optymistyczne prognozy

Dodano: 14/03/2017 - Nr 11 z 15 marca 2017

Gospodarka [Dobre wieści znad Dunaju]

Po siedmiu latach rządów Viktor Orbán wyciągnął Węgry z zapaści gospodarczej. Przyzwoity wzrost gospodarczy, niskie bezrobocie i dług publiczny – to największe sukcesy Budapesztu. Kiedy w 2010 r., po ośmiu latach w opozycji, FIDESZ Victora Orbána przejmował władzę, Węgry nie radziły sobie ze światowym kryzysem, brakowało pomysłu na ożywienie gospodarki, a wysokie, ponad 10-proc. bezrobocie i 17-proc. spadek produkcji przypominały koszmarne początki transformacji z lat 90. Ubiegły rok, jak podał wstępnie węgierski urząd statystyczny(KSH), Węgrzy zakończyli wzrostem swojego PKB o 1,8 proc. To jeden z lepszych wyników w Unii Europejskiej. Całkiem nieźle wyglądają też inne wskaźniki makroekonomiczne, świadczące o dobrej kondycji Węgier. Co najbardziej cieszy nad Dunajem, to dalszy spadek bezrobocia, z 6,2 do 4,4 proc. To oznacza, że jest ono w tej chwili najniższe od 2009 r. Na plusie, co prawda mniejszym niż w 2015 r., ale jednak, znalazły się produkcja przemysłowa,
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze