Ucieczka zabójcy bez konsekwencji. Dyrektor nadal pełni kierowniczą funkcję

Dodano: 14/03/2017 - Nr 11 z 15 marca 2017

KRAJ [Służba Więzienna, bezpieczeństwo]

Były dyrektor Zakładu Karnego w Płocku, który dopuścił do ucieczki więźnia skazanego za zabójstwo, nie tylko nie został ukarany dyscyplinarnie, lecz w dalszym ciągu pełni w Służbie Więziennej kierowniczą funkcję. Ta historia nigdy nie powinna się wydarzyć. Niespełna pięć lat temu Jerzy Ł., więzień skazany za zabójstwo, uciekł z Zakładu Karnego w Płocku. Podejrzewano, że chciał zemścić się na świadku, który obciążył go swoimi zeznaniami. Został jednak schwytany poza jednostką. Udało się to tylko dlatego, że spadając z dużej wysokości, złamał żebra i nie mógł kontynuować ucieczki. W efekcie stanowisko stracił Robert Żochowski, dyrektor płockiego więzienia. Nie został jednak ukarany dyscyplinarnie, a dziś w dalszym ciągu sprawuje kierowniczą funkcję w Służbie Więziennej. Mimo szeregu wątpliwości i stwierdzonych nieprawidłowości śledztwo w tej sprawie umorzono. „Gazeta Polska” ujawnia kulisy tej sprawy. Noc z 9 na 10 września 2013 r. O godzinie 2.32 z jednego z okien
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze