Co z polskim plakatem? Groźba cenzury

W czerwcu zeszłego roku  kuratorzy „50 Bienalle” wycięli z programu międzynarodowy przegląd plakatu, teraz dyrekcja warszawskiego Salonu Plakatu postanowiła zrezygnować z 17 edycji salonu ze względu na „pilną potrzebą rewizji dotychczasowej formuły”. Wybitnych plakacistów w Polsce nie brakuje. Dlaczego więc nie ma miejsca, w którym mogliby wystawiać swoje prace?

Sprzeciw środowiska artystycznego przeciwko organizatorom zeszłorocznego Biennale Plakatu w Warszawie nie przyniósł rezultatu.  Kilkudziesięciu artystów, kuratorów i wykładowców Akademii Sztuk Pięknych protestowało wtedy przeciwko dewastacji jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich imprez kulturalnych. Z jubileuszowej 50. edycji festiwalu usunięto jego najważniejszą część – międzynarodowy konkurs plakatów. Sprawa oburzyła środowisko plakacistów, którzy zaapelowali do ministra kultury o „zmianę organizatorów i kuratorów” Biennale. W liście do ministra skarżyli się na „ideologizację” i  brak szacunku dla znaczenia tradycji polskiego plakatu.
– W trzy lata zawłaszczono dorobek kilkudziesięciu lat pracy uznanych artystów – mistrzów polskiej szkoły plakatu – wszystko to na rzecz światowego uniformizmu, zwanego przez obecnych organizatorów MBP „dizajnem” – pisali w liście do ministerstwa artyści. – Ludzie odpowiedzialni za obecny kształt biennale próbują wtłoczyć nam swój subiektywny, jednostronny wybór i prezentują to, co na całym świecie wygląda jednakowo. A przecież wyjątkowość i siła polskiego plakatu polegają na jego odrębności, różnorodności w projektowaniu i kultywowaniu naszej tożsamości narodowej. Tak było i jest, mimo że „dizajnerzy” chcą nam wmówić, że formuła tradycyjnego plakatu już się wyczerpała. Na szczęście to nieprawda. Polski plakat żyje i ma się dobrze w obecnej formie – podkreślali.
– Mamy mnóstwo twórców z różnych pokoleń, którzy podtrzymują tradycję polskiego plakatu artystycznego. Ich dzieła powstają w różny sposób, ale posiadają znamiona...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: