Włosi ratują swoje banki. UE nie protestuje

Pod koniec grudnia włoski rząd zdecydował, by przeznaczyć 20 mld euro na ratowanie przed upadkiem ośmiu banków. Pomoc ta obciąży tegoroczny budżet Italii, której dług publiczny sięga prawie 2,2 bln euro.

Rynki finansowe w Europie i Polsce decyzję Rzymu przyjęły spokojnie. Olbrzymia pomoc państwa trafi przede wszystkim do ośmiu najbardziej zagrożonych bankructwem banków. Najwięcej – 5 mld euro – otrzyma trzeci największy bank Włoch, Monte dei Paschi di Siena (MPS), założony w 1472 r. Poza tym, z publicznych pieniędzy skorzystają również ogólnokrajowe banki: Popolare Vicenza, Veneto Banca i Banca Carige oraz trzy niewielkie instytucje regionalne. Najbardziej spektakularnie wygląda wsparcie dla MPS, który już pięć lat temu otrzymał 4 mld euro pomocy. Jednak mimo spekulacji włoski rząd ani wtedy, ani obecnie nie zdecydował się na nacjonalizację banku, by ochronić depozyty kilkuset tysięcy jego klientów.

W najnowszym programie pomocowym rządowe pieniądze sfinansują m.in. zamianę obligacji na akcje banku. W efekcie tego część inwestorów straci wcześniej włożone środki. Ale takie są reguły pomocy publicznej dyktowane przez Komisję Europejską. Wcześniej bank na własną rękę próbował się ratować, starając się zebrać z rynku 5 mld euro. A wśród potencjalnych nowych inwestorów wymieniany był rząd Kataru. Nic jednak z tego nie wyszło.

Warto dodać, że Pierre Moscovici, komisarz unijny odpowiadający w Brukseli za gospodarkę i finanse, nie ma nic przeciwko obecnemu wsparciu banków z Półwyspu Apenińskiego. Włoskie banki w większości są w tarapatach po ubiegłorocznych stress testach Europejskiego Banku Centralnego (wykazały ich braki kapitałowe). Problemy banków pogłębiły się jeszcze po przegranym referendum w końcu ub.r. i dymisji premiera Matteo Renziego. Ten, lawirując między unijnymi przepisami i dogadując się z włoską finansjerą, do tej pory chronił banki przed kłopotami. A wśród zagrożonych nadal znajduje się UniCredit, do...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: