Trudne sceny z życia teatru

Dodano: 21/02/2017 - Nr 8 z 22 lutego 2017

WYWIAD \ Sytuacja Teatru Polskiego we Wrocławiu wciąż niepewna

Decydenci ulegają naciskom moich kolegów, którzy de facto łamią prawo i demontują teatr. Nie ma tu już mowy o rzeczowych rozmowach, dyskusjach – o sytuacji w Teatrze Polskim we Wrocławiu i nagłej decyzji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, który odwołał dyrektora teatru, mówi Monika Bolly w rozmowie z Dobromiłą WrońskąWydawało się, że kryzys w Teatrze Polskim został zażegnany. Jak wygląda obecnie sytuacja na tej scenie? Fatalnie. Nie da się pracować w takiej atmosferze. Nie wiemy, czy dyrektor zostanie z nami, czy będzie jeszcze tego samego dnia odwołany. To jest kuriozalna sytuacja, którą zawdzięczamy głównie nieudolności urzędników. W demokratycznym państwie w wyniku przeprowadzonego konkursu powołano dyrektora, który nie miał szansy przepracować w tej instytucji w spokoju ani jednego dnia. Decydenci ulegają naciskom moich kolegów, którzy de facto łamią prawo i demontują teatr. No bo jak inaczej nazwać odwoływanie spektakli dzień
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze