Unia urodziła mysz genetycznie zmodyfikowaną

Dodano: 08/02/2017 - Nr 6 z 8 lutego 2017

Ryszard Czarnecki \ Widziane z Brukseli

Unia Europejska z czołem zroszonym potem urodziła pakiet zimowy. Nie mylić z Pałacem Zimowym, od którego zdobycia w 1917 r. zaczęła się sowiecka rewolucja październikowa, która tak naprawdę była w listopadzie Unijna góra urodziła wielką mysz? Nawet jeśli UE uznać można za górę lodową ‒ chyba nie w okresie „ocieplenia klimatycznego”, rzekłem, podkręcając kaloryfery, bo zimno wszak jak cholera ‒ to trudno jednak ów dokument uznać za mysz. Chyba że za mysz genetycznie modyfikowaną, bo ów dokument liczy 1000 stron podstawowych plus 3000 stron załączników. Rzecz dotyczy polityki energetycznej. Jest to opracowanie na tyle sążniste, iż nie dziwię się Krzysztofowi Tchórzewskiemu, naszemu ministrowi energetyki, który w Parlamencie Europejskim powiedział, że jego urzędnicy, gdy po miesiącu lektury dobrnęli do końca, zdążyli zapomnieć, co było na początku... W ostatnich dosłownie dniach w tejże Brukseli, w gmachu europarlamentu przy Rue Wiertz, odbyło się spotkanie polskich
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze