8 lutego 2017

Dodano: 07/02/2017 - Nr 6 z 8 lutego 2017

Zyziu na koniu Hyziu

Siedzę w zimowe ferie na Podkarpaciu, zajmując się, jak na urlop przystało, niemal wyłącznie pracą. Od miejscowych usłyszałem genialną opowieść z czasów komuny. Oto władza postanowiła zawieźć tutejszych pracowników PGR-u w Kobylanach (wieś o tradycjach sięgających XIV w.) do stolicy, by ich ukulturalnić. W tym celu kupiła im bilety do teatru. Do Warszawy wycieczka zajechała o godz. 9 rano. Wolnego czasu przed przedstawieniem było dużo, więc udano się w miasto, a konkretnie w miejsce, w które udałaby się każda wycieczka w męskim gronie w analogicznej sytuacji, czyli na piwo. Na piwie spędzono pół dnia, po czym wesoła ekipa nieznacznie spóźniła się na spektakl. Gdy wchodziła na widownię, ze sceny padły akurat słowa: „Skąd przybywacie, dzielny rycerzu?”. Aktor usłyszał dumną odpowiedź jednego ze spóźnionych: „PGR Kobylany, województwo Krosno!”. No i to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego komunizm przegrał w Polsce z robotnikami. Jest kolejna ofiara PiS i wspieranych
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze