8 lutego 2017

Siedzę w zimowe ferie na Podkarpaciu, zajmując się, jak na urlop przystało, niemal wyłącznie pracą. Od miejscowych usłyszałem genialną opowieść z czasów komuny. Oto władza postanowiła zawieźć tutejszych pracowników PGR-u w Kobylanach (wieś o tradycjach sięgających XIV w.) do stolicy, by ich ukulturalnić. W tym celu kupiła im bilety do teatru. Do Warszawy wycieczka zajechała o godz. 9 rano. Wolnego czasu przed przedstawieniem było dużo, więc udano się w miasto, a konkretnie w miejsce, w które udałaby się każda wycieczka w męskim gronie w analogicznej sytuacji, czyli na piwo. Na piwie spędzono pół dnia, po czym wesoła ekipa nieznacznie spóźniła się na spektakl. Gdy wchodziła na widownię, ze sceny padły akurat słowa: „Skąd przybywacie, dzielny rycerzu?”. Aktor usłyszał dumną odpowiedź jednego ze spóźnionych: „PGR Kobylany, województwo Krosno!”. No i to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego komunizm przegrał w Polsce z robotnikami.

Jest kolejna ofiara PiS i wspieranych przez władzę faszystowskich kiboli! Otóż ochroniarze we wrocławskim sklepie Media Markt, kibole Śląska Wrocław, postanowili dokonać moralnego linczu na sędzi Robercie W. Takim z najwyższej półki, bo z sądu apelacyjnego. Złapali go bowiem, gdy próbował sprywatyzować pendrivy o wartości 2 tys. zł. Ujęty prywatyzator przekonany był, że jako przedstawiciel „nadzwyczajnej kasty” zostanie natychmiast wypuszczony i przeproszony na kolanach. Dlatego też pokazał ochroniarzom legitymację sędziowską i oświadczył dumnie, że ma immunitet. Niestety, kibole świadomi faktu, że rząd wspiera faszystowskie bojówki, oddali go w ręce ziobrystowskiej prokuratury. Gdzie manifestacje KOD w tej sprawie? Czy Mateusz Kijowski, manifestujący ze zdjęciem Romana Dmowskiego, całkowicie zaprzedał się już faszystowskim kibolom?

Trwa brutalny atak PiS na Lecha Wałęsę! Najpierw był niebywały akt bestialstwa, którego dopuścili się biegli grafolodzy, stwierdzając, że podpisy na dokumentach, o których...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: