Gorący okres przejściowy

Dodano: 17/01/2017 - Nr 3 z 18 stycznia 2017

USA \ Obama przepycha decyzje rzutem na taśmę, Trump oskarżany o kontakty z rosyjskim wywiadem

W USA dobiega końca tak zwany transition period – okres pomiędzy wyborami a objęciem urzędu przez nowego prezydenta. Zazwyczaj wtedy stara władza powstrzymuje się od podejmowania decyzji, a nowa przygotowuje się do objęcia sterów. Tym razem jednak jest inaczej i w USA czas ten pełen jest bezpardonowej walki politycznej 10 stycznia prezydent Obama wygłosił swoje ostatnie przemówienie. Stało się to w Chicago – mieście, w którym zaczynał swoją polityczną karierę. Podczas gdy wielu zwolenników republikanów potraktowało to jako symboliczne zakończenie wielu lat dominacji lewicy w USA, demokraci szukali w nim nadziei na trudne lata. Trudno obiektywnie ocenić ostatnie osiem lat. Jednak wydaje się, że większość Amerykanów uważa, iż w tym czasie sytuacja USA uległa pogorszeniu. Według sondażu przeprowadzonego przez Gallup, jedynymi aspektami, które zdaniem większości się poprawiły, były prawa środowisk LGBT, bezpieczeństwo energetyczne i, o dziwo, ekonomia. Jeśli chodzi o
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze