Prezydent podpisał, causa finita

Dodano: 17/01/2017 - Nr 3 z 18 stycznia 2017

BUDŻET 2017 \ Od Sali Kolumnowej do biurka Andrzeja Dudy

Podpisanie przez prezydenta ustawy budżetowej kończy dyskusję wokół tego, czy głosowanie, w wyniku którego ją uchwalono, odbyło się zgodnie z regułami. To także ostateczny koniec „ciamajdanu”, choć nie da się ukryć, że opozycja może tego nie zrozumieć. Nie należy się jednak tym przejmować Awantura wokół tego, czy ustawa budżetowa jest „legalna”, była jednym z elementów, wokół którego ogniskował się protest opozycji – tzw. ciamajdan czy pucz, jak mówili niektórzy. Jak Szczerba stał się pretekstem Przypomnijmy – kiedy marszałek sejmu Marek Kuchciński wykluczył z obrad wyraźnie prowokującego go posła PO Michała Szczerbę, było to dla Platformy i Nowoczesnej niczym odgłos rogu wzywającego do ataku. Opozycja postanowiła rozpocząć okupację sali plenarnej, a Kuchciński w obliczu niemożności prowadzenia obrad zdecydował się przenieść je do Sali Kolumnowej. Wiadomo było, że fakt tego niecodziennego procedowania budżetu (ale i ustawy dezubekizacyjnej) będzie wykorzystywany do
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze