Prawny dyktat Moskwy

Dodano: 26/01/2011 - Nr 4 z 26 stycznia 2011

Premier Donald Tusk od kwietnia ubiegłego roku opowiada, że Polska i Rosja badają przyczyny katastrofy smoleńskiej na podstawie chicagowskiej „Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym” z 1944 r. I opowiada bajki. Udowodniłem to już w maju 2010 roku na łamach »Gazety Polskiej«. Nie ulega żadnej wątpliwości, iż zgodnie z konwencją chicagowską Tu-154M był »państwowym statkiem powietrznym« (art. 3, pkt b), a konwencja (w art. 3 pkt a) „stosuje się wyłącznie do cywilnych statków powietrznych, nie stosuje się zaś do statków powietrznych państwowych”. Zresztą po co przeprowadzać jakiekolwiek dowody. Nie trzeba wcale wczytywać się w poszczególne artykuły konwencji, wystarczy przeczytać ze zrozumieniem jej tytuł.Niepasująca konwencja Pomimo to polski rząd po ogłoszeniu raportu MAK chciał odwoływać się do ICAO, czyli Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego, która powołana została do życia właśnie przez konwencję chicagowską. Ku zaskoczeniu Warszawy rzecznik tej
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze