5 stycznia 2011

Platforma naśmiewała się niegdyś z parlamentarzystów, którzy wraz z rolnikami modlili się o deszcz. No to ma za swoje. Teraz jej samej pozostają wyłącznie modły o koniec śniegu i mrozu. Moja rada: najlepiej pomódlcie się, chłopaki, do świętego Jana Chrzciciela, który był, jak wiadomo, kolejarzem. Nie wiedzieliście o tym? Nawet Gowin nie wiedział?! Wszak mówi Pismo: „Przyszedł z kolei Jan Chrzciciel...”. Gadam jeszcze w grudniu przez telefon z rodziną z Podkarpacia. U nich – prawie Bieszczady...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: