Złotówka dla geja

Spotkajmy się w toalecie

W 2008 r. w stolicy Małopolski bojownicy tęczowego sztandaru z entuzjazmem przyjęli wieści z krakowskiego ratusza. Prezydent miasta ma zamiar wydać przewodnik po Krakowie dla homoseksualistów. Ochy i achy słychać było z łam „Gazety Wyborczej”. Homoseksualne portale piały na cześć Jacka Majchrowskiego, że taki nowoczesny, otwarty i światły. Decyzję o wydaniu przewodnika tłumaczono tym, że gej czy lesbijka ma sporo kasy i nie do końca wie, gdzie ją wydać. Wiadomo, wielodzietna rodzina nie pozwoli sobie na dwutygodniowe wakacje pod Wawelem czy choćby wypad na weekend do Wieliczki, a wyzwolony seksualnie obywatel owszem. Homokasa miała płynąć nurtem szerokim jak Wisła. Niestety, odezwały się głosy zaścianka i sprawa spaliła na panewce. Homoprzewodnik nie powstał, ale za to miasto stworzyło listę miejsc (hoteli, pubów, klubów itp.) przyjaznych gejom.

Sprawa jest jasna, jeśli jesteś gejem i wchodzisz do lokalu, którego nie ma na liście, to możesz zwyczajnie dostać w mordę. Chcąc wypocząć w spokoju, oddając się słodkiej sodomii, możesz dzięki otwartości Krakowa skorzystać ze specjalnej oferty homoturystycznej. Wystarczy przejrzeć specjalną zakładkę dla gejów i lesbijek w miejskim portalu turystycznym i już można zacząć pakować pejcze i sztuczne penisy. Jeśli uznasz, że to za mało, przyjedź do Warszawy. Tu w zeszłym roku Hanna Gronkiewicz-Waltz rzuciła kasą i przewodnik „HomoWarszawa” jest już w sprzedaży. Dotacja z Biura Kultury Urzędu Miasta wyniosła 15 600 zł. Niby nie tak wiele, ale zaraz zobaczysz kolejne podobne sumy. Za te pieniądze w ramach projektu „Queer Warsaw” udało się zrealizować także wycieczki po stolicy śladami gejów i lesbijek. Czytając przewodnik i biorąc udział w wycieczce, można się m.in. dowiedzieć, że ostatnio najpopularniejszym miejscem gejowskich schadzek są toalety w Złotych Tarasach, do najmodniejszych klubów należą „Lodi Dodi” i „Usta Mariana”, a stolica ma swoją alternatywną...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: