Z Dziennika do agencji PR

„Ewa” z okienka

Dziennik Telewizyjny, w którym wystąpiła Szczepkowska, prowadziła Irena Jagielska. Dziś ma świetnie prosperującą firmę PR. W jej Akademii Życia z Klasą etykiety uczy ambasador Janusz Niesyto. Dyplomata jadąc na placówkę MSZ do Helsinek zapowiadał, że nie ma zamiaru uczyć się fińskiego i niewiele wie o tym państwie.

Irena Jagielska pracowała w czasach PRL w dziale publicystyki i informacji. Jej mąż Jacek również był zatrudniony w Radiokomitecie. Jak wynika z akt IPN, Jagielska została zarejestrowana w 1978 r. przez kontrwywiad jako TW „Ewa”.

„Ewa” dostała na urodziny od swojego oficera prowadzącego por. Jackowskiego komplet ekskluzywnych przyborów do pisania marki Waterman, brandy marki Maxim i kwiaty. W 1980 r. ppor. A. Jackowski raportował, że wręczył jej prezent noworoczny, ponieważ po przerwie chce ją znów wykorzystywać do spraw operacyjnych. Jagielską interesowały się również służby wojskowe. Z teczką TW „Ewa” zapoznał się por. Witold Gałczyński z Oddziału I Zarządu I WSW.

Gdy w roku 1991 odwołano Jagielską z DTV, skarżyła się, że jest ofiarą represji politycznych. Następnie obejmowała kolejno intratne posady – rzecznika Budimexu, Polskiego Komitetu Normalizacyjnego, a także w firmie Polskie Młyny. – Nie byłam żadną agentką i nie donosiłam – stwierdziła w rozmowie z nami Jagielska. – Zajmujecie się bzdurami i chlapiecie w g… Ludzi to wku… Jesteście od Macierewicza. Za tę lustrację to bym go utłukła – krzyczała do słuchawki w odpowiedzi na nasze pytania Jagielska.

Tiepier Sasza

Od dziesiątków lat słuchacze Lata z Radiem natrafiają na zapowiedź audycji w języku rosyjskim z nienagannym akcentem. Swojego głosu udzielił urodzony w Moskwie Aleksander Perczyński. „Sasza”, jak go nazywano w Telewizji, był nie lada figurą w PRL. W czerwcu 1981 r. płk M. Wojciechowski skierował „Saszę”, który wówczas kierował Interpressem, na stanowisko dyrektora...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: