Apteki dla bogaczy

Prawdziwa rewolucja

Tak nazywa nowe zapisy ustawy przygotowanej za kadencji byłej minister zdrowia, Ewy Kopacz, Piotr Jóźwiakowski, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie. Istotą zmian są sztywne i ustalane urzędowo (po negocjacjach z producentami) marże i ceny na leki refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Przepisy będą określać ceny leków we wszystkich fazach ich powstawania i dystrybucji: u producentów, w hurtowniach i aptekach. Co prawda maksymalna (ale możliwa do obniżenia) marża na leki refundowane wynosiła do tej pory 8,91 proc. i została zredukowana do niezmiennej (sztywnej) wysokości 5 proc. Skorzysta jednak na tym tylko NFZ. Dotychczas
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: