Przeżyliśmy okupację - przeżyjemy „demokrację”

Naprawdę dostrzega Pani szytą tak grubymi nićmi akcję w celu ograniczenia naszej wolności?

Proszę nie zapominać, że w Polsce i Europie funkcjonują różne słowa, które przestały mieć jakiekolwiek znaczenie. Należy do nich demokracja. W swojej książce „O istocie narodowej tożsamości” próbowałam udowodnić, że w tej chwili – bo nie w ogóle – demokracja to równie puste hasło jak komunizm. Ono służy nie temu, co głosi. W dzisiejszej Polsce w sposób drastyczny ograniczono już wolność mediów. To ma bardzo niewiele wspólnego z demokracją. Nic dziwnego więc, że zaczyna się liczyć głos ulicy. Dla władzy, którą w tej chwili odbieram jako autorytarną, ten głos może stać się
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: