Pekin zdobywa Brukselę?

Pekin ratuje euro Europejscy przywódcy ostatnio otwarcie przyznali, że do ratowania finansów Unii Europejskiej potrzebna jest pomoc Chin. Chiński partner ma duże zaplecze finansowe, ale za wsparcie trzeba będzie coś dać. Nie tylko sprzedać atrakcyjne technologie, ale też zgodzić się na jakieś rozwiązania, zapewniające Pekinowi większe wpywy w UE. Na razie ostatni szczyt z Brukseli właśnie wzmocnił pozycję Chin w Unii. Niektórzy analitycy uważają, że jest to duży błąd polityczny, ale szef Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) Klaus Regling z zadowoleniem udał się do Pekinu, gdzie ma rozmawiać o ewentualnym zaangażowaniu chińskiego kapitału w ratowanie strefy euro. W ubiegłym tygodniu na szczycie w Brukseli europejscy przywódcy rozmawiali o otwarciu EFSF na zewnętrznych inwestorów, tak aby zdolność pożyczkowa Funduszu wzrosła z obecnych 440 mld euro do 1–2 bln euro. Bez sięgania do kasy państw strefy euro, bo na to kategorycznie nie zgodził się Berlin.
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze