Wiktor Potocki

Coraz częściej w Azji Środkowej, Rosji i Turcji mówi się o świecie kultury turańskiej. Określa się nią narody o wspólnych tureckich korzeniach i kulturze, posługujące się językami tureckiej grupy językowej. Zamieszkują one teren ciągnący się od Azji Mniejszej przez Kaukaz, Azję Środkową, południową Syberię do Czukotki Mniejszości narodowościowe wywodzące się z kultury turańskiej znajdziemy również w Chinach i na Bliskim Wschodzie. W ostatnich latach integrują się one kulturowo, biznesowo i politycznie. Działania asymilacyjne omawiane są m.in. na corocznym szczycie państw tureckojęzycznych. Oprócz tego pojawiają się podczas debaty plany stworzenia wspólnej armii, a nawet federacji państw. W świetle wydarzeń na Krymie ta idea będzie miała szansę realizacji. Turcja dała wyraźny sygnał...
Brak konkretnego, trafiającego do ludzi planu reform i stopniowa utrata kontroli nad aktywami energetycznymi na rzecz Rosji to główne zarzuty, jakie można postawić nowej ekipie rządzącej na Ukrainie. Kijów musi się otrząsnąć i zacząć działać Ukraińskie władze stawiają na integrację europejską, reformy gospodarcze i społeczne. To, co dziś zapowiada premier Arsenij Jaceniuk, wcześniej wychodziło od opozycjonistów na Majdanie. Zmiany są konieczne, ale ważne jest też to, jak się o nich informuje. A na razie jedyny przekaz, jaki trafił do zwykłych Ukraińców, to ten o podwyżce cen gazu dla gospodarstw domowych, zwiększeniu podatków dla wielkiego biznesu i nowej konstytucji, która wejdzie w życie z końcem br. roku. I na tym koniec konkretów. Zamiast precyzyjnie skonstruowanego planu reform i...
Putinowska agresja na Ukrainę doczekała się już tysięcy omówień prasowych i eksperckich analiz. To oczywiste, że porażka Putina na Majdanie wołała o jakąś rekompensatę. Pytanie, czy rewanż jest jedynym celem Kremla. Przyjrzyjmy się kwestii energetycznej i temu, jak Gazprom odcina kupony od aktualnej sytuacji na Ukrainie Na Kremlu już dawno zaplanowano, że Ukraina ma zostać wyeliminowana jako państwo tranzytowe, przez które rosyjski gaz wędruje na zachód Europy.  A jeżeli ten plan się ziści, ucierpi na tym nie tylko Kijów, ale i Warszawa. Obecnie przez Ukrainę przechodzi ponad 50 proc. dostaw rosyjskiego gazu.  Spora część z tej puli trafia via Polska do Niemiec. Rosja najwyraźniej chce ten stan rzeczy zmienić. Patrząc na tempo podejmowanych działań, nastąpi to szybciej, niż...
W czasie prezydencji Wiktora Janukowycza Federacja Rosyjska maksymalnie umocniła swoją pozycję na Ukrainie. Dość powiedzieć, że jeszcze do niedawna były minister obrony narodowej i były szef służb specjalnych Ukrainy to obywatele FR Rezultat jest taki, że armii praktycznie nie ma, a służby są przyczółkami FSB. Ponadto, w ciągu ostatnich kilku lat zniszczono strategiczne dla przemysłu krajowego zakłady. Janukowycz miał otrzymać z Kremla listę ponad stu firm, nad którymi planowano przejąć kontrolę. Scenariusz jest zawsze ten sam: najpierw doprowadzić do ruiny, a potem przejąć. Części oligarchów udało się zatrzymać swoje aktywa. Jednak to wcale nie ukraiński przemysł jest dla Moskwy najważniejszy. Główną rolę w tym dramacie grają systemy przesyłowe gazu i spółki energetyczne. Kto nimi...
Jeszcze zanim Wiktor Janukowycz uciekł w siną dal, a jego rezydencja stała się „atrakcją turystyczną”, było jasne, że skompromitowany prezydent długo w Kijowie miejsca nie zagrzeje. I nawet nie chodzi o to, jak bardzo stracił w oczach Zachodu. Władimir Putin zdawał sobie sprawę, że gdy tylko Janukowycz wykona czarną robotę, będzie go trzeba odsunąć, a na Kremlu namaścić następcę Zgodnie z planem Kremla Ukraina już za rok powinna być członkiem Unii Euroazjatyckiej. Czy będzie? Trudno wyrokować, ostatni tydzień był wyjątkowo burzliwy. W Moskwie już po Pomarańczowej Rewolucji zorientowano się, że Ukraińców coraz trudniej kontrolować. Chociaż wielu polityków ukraińskich jest związanych z władzami FR, to i tak nie cieszą się oni już takim zaufaniem Putina jak jeszcze kilka lat temu. Przed...
Sytuacja na Ukrainie, prócz oczywistej warstwy politycznej, ma też tę gospodarczą. Przy czym nie chodzi już nawet o Gazprom czy szemrane interesy oligarchów, ale o bunt społeczny, który obok protestów przejawia się ostatnio wojną wypowiedzianą przez zwykłych Ukraińców biznesowej elicie z Partii Regionów Grupa ludzi protestuje pod siedzibą spółki, inna pod sklepem, jeszcze inna godzinami wystaje pod budynkiem znanej firmy. Scenariusz ten sam: Ukraińcy rozwijają transparenty, zachęcają innych do bojkotu towarów i usług oferowanych przez okupowane przez nich zakłady. „Macie krew na rękach” – czytam napis na plakacie, który przytaszczyli pod jeden ze sklepów. Budynki, pod którymi się gromadzą, zostały wybrane nieprzypadkowo. Wszystkie należą do posłów zasiadających w parlamencie z ramienia...
W ubiegły czwartek w „Rzeczpospolitej” ukazał się wywiad Jędrzeja Bieleckiego z Andrijem Tarasenką, rzecznikiem paramilitarnej organizacji Prawy Sektor. Nie chcę analizować tego wywiadu ani roztrząsać postawionych w nim akcentów. Nie rozumiem tylko jednej kwestii: dlaczego radykał z Ukrainy jest przedstawiany jako lider banderowców? Moim zdaniem, organizacja, którą reprezentuje Tarasenko, ma z banderowcami niemal tyle wspólnego co z NKWD czy później KGB. Dla jednych i drugich Bandera był i wciąż jest tylko pretekstem. I tak jak wcześniej posługiwanie się Banderą miało usprawiedliwiać stosowanie represji, tak dziś jest sposobem na skłócenie Polaków i Ukraińców, czemu służy przedstawianie tych ostatnich jako jednego wielkiego zbiorowiska banderowców. Tymczasem dla wielu członków Prawego...
Na Ukrainie wypełnia się właśnie rosyjski scenariusz. Nie wiadomo tylko, czy jego twórcy przewidują podział kraju i objęcie kontrolą „jedynie” części wschodniej, czy też zamierzają zapanować nad całością. Rosyjscy najemnicy, mierzący z broni do protestujących, Andrij Klujew na czele prezydenckiej administracji, FSB-owska siatka wpływów oplatająca najwyższe szczeble władzy To jasne, że sojusznicy Janukowycza przypuścili na Ukrainie atak nie po to, by go wesprzeć, lecz by dopiąć swego i osiągnąć własne cele. Strzelanie do manifestantów w Kijowie, uprowadzenia, ogólna destabilizacja sytuacji w państwie – wszystkie te „akcje” są, jak donoszą wiarygodne źródła, dziełem rosyjskich najemników. I nikt – od posłów ukraińskiego parlamentu począwszy, a na byłych oficerach służb specjalnych...
Władze w Kijowie dostały od Moskwy jasny sygnał: pomoc finansowa w zamian za wprowadzenie dyktatury na wzór białoruski. Rozpędzenie Majdanu, aresztowania opozycjonistów, zerwanie kontaktów z UE – to prawdopodobnie cena za „bratnią pomoc”. Na Kremlu jednak Janukowyczowi nie do końca się ufa. Ale od czego jest rosyjska piąta kolumna na Ukrainie? Po tym, jak 30 listopada na Majdanie doszło do pobicia studentów, liderzy ukraińskiej opozycji obwinili za pacyfikację Andrija Klujewa i Wiktora Medwedczuka. Ich zdaniem, zastraszając społeczeństwo demonstracją siły, obaj politycy realizują rosyjski scenariusz wciągnięcia Ukrainy do Unii Celnej. Kilka dni po zdławieniu protestów na Majdanie stało już ponad milion demonstrantów. Zbudowano barykady, postawiono namioty. Jeżeli komuś się wydawało, że...
Zachód musi postawić sprawę jasno: jeśli na Ukrainie ziści się scenariusz rosyjski, Janukowycz i jego otoczenie powinni zostać pozbawieni profitów. Zablokowanie ich kont, brak dostępu do majątków, kontaktów, zakaz wjazdu do USA i strefy Schengen – to jedyna metoda, by zmusić tych ludzi do wprowadzenia zmian na Ukrainie w pokojowy sposób Zarówno Wiktorowi Janukowyczowi, jak i jego otoczeniu zależało na podpisaniu umowy stowarzyszeniowej z UE. Problem w tym, że nie zdołali oprzeć się presji Kremla. Dzisiaj to Moskwa rozdaje karty. Dramatyczna sytuacja gospodarcza, protesty, ostra krytyka Zachodu – wszystko to przyczyniło się do tego, że Janukowycz zupełnie stracił kontrolę nad sytuacją i popadł w jeszcze większe uzależnienie od Władimira Putina. Kiedy poleciał do Chin, w Kijowie...
Podczas gdy w piątek tuż po wileńskim szczycie oczy całej Europy były zwrócone na Majdan, w rządzącej Partii Regionów toczyła się w najlepsze ostra rywalizacja między obozem młodoreformatorów skupionych wokół wicepremiera Serhija Arbuzowa a „starą gwardią” premiera Mykoły Azarowa. Niedzielne wydarzenia zapewne jeszcze bardziej zaogniły wewnątrzpartyjne spory Rezygnując z podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE, rząd Mykoły Azarowa nie tylko pogłębił podziały w samym społeczeństwie ukraińskim, lecz także podsycił trwającą już od pewnego czasu walkę w łonie Partii Regionów i otoczeniu prezydenta Wiktora Janukowycza. Tuż po oficjalnym ogłoszeniu decyzji premiera 21 listopada Dawid Żwanij, jeden z posłów koalicji rządowej, zażądał, by Azarow i odpowiadający za sprawy energetyki...
Metody działania dyplomacji rosyjskiej można scharakteryzować za pomocą dwóch pojęć zaczerpniętych z rosyjskiego slangu: „razwod” i „kidok” Razwod to podjęcie działań w celu uzyskania konkretnych korzyści. Tak było, gdy Kreml przekonał Kijów do wycofania się z negocjacji z UE w zamian za pewne obietnice. Po razwodzie jednak przychodzi czas na kidok – całkowite wycofanie się z danego słowa. Ten proces właśnie zachodzi na Ukrainie, która bez unijnego wsparcia finansowego nie miała żadnych szans, by oderwać się od Rosji. Jak utrzymuje strona ukraińska, gdyby Kijów zdecydował się na podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE, straty finansowe z tego tytułu mogłyby sięgnąć nawet 160 mld dolarów. Najwięcej przegraliby na tym ukraińscy oligarchowie. Według prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza...
Co będzie oznaczało niepodpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE dla samych Ukraińców? Z punktu widzenia opozycji – perfidną manipulację torującą drogę do zaprowadzenia reżimu totalitarnego Na Ukrainie przyjęło się mówić: „Bez pół litra polityki nie zrozumiesz”. Śledząc bieżące wydarzenia na linii Kijów–Bruksela i Kijów–Moskwa, wiele osób zastanawia się pewnie, czy pół litra to aby nie za mało. Sytuacja jest bowiem mocno skomplikowana. Najpierw ostra wojna handlowa i wymiana dyplomatycznych ciosów między Rosją a Ukrainą, w tym czasie spełnienie przez Kijów kolejnych wymogów UE niezbędnych do podpisania umowy stowarzyszeniowej, a pod koniec listopada, przed samym finałem, same znaki zapytania. Nadal nie wiemy, w którym kierunku pójdzie Kijów, ale nierozwiązana wciąż sprawa Tymoszenko...
Stylizowany na Wiktora Janukowycza car chce wydać swoją córkę Ukrainę za mąż. Konkurentów do jej ręki jest dwóch – Unia Europejska i Unia Celna. Jeden w podarku przynosi demokrację, drugi gaz. Który z nich odjedzie z narzeczoną? Kreml nie daje za wygraną, za bardzo potrzebuje nowej żony Przywołany obrazek to jeden z wielu, jakie można spotkać na ukraińskich ulicach, w programach telewizyjnych i na łamach prasy. Od trzech lat Rosja prowadzi szeroko zakrojoną kampanię, mającą przekonać Ukraińców do członkostwa w Unii Celnej. Kampania ta ma jednocześnie obrzydzić Ukrainie jakiekolwiek zbliżenie z Brukselą. W ostatnich kilku miesiącach wysiłki kremlowskiej propagandy na Ukrainie nabrały zawrotnego tempa. Przyczyna? Już za miesiąc w Wilnie może dojść do podpisania umowy stowarzyszeniowej...
Moskwa zrobi wszystko, by udaremnić Ukrainie podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE i wywołać ferment na linii Kijów–Bruksela. Ukraińscy eksperci są zdania, że aby osiągnąć ten cel, Kreml może nie poprzestać na szykanach gospodarczych, których najbardziej jaskrawym przejawem jest wydana Ukraińcom wojna celna, ale posunąć się nawet do prowokacji z Julią Tymoszenko w roli głównej.   Rosyjska strategia wobec Kijowa na najbliższe lata zakłada wstąpienie Ukrainy do Unii Euroazjatyckiej oraz całkowite przejęcie kontroli nad systemem przesyłowym gazu, dostarczającym rosyjski surowiec na Zachód. Przy czym kluczowe dla powodzenia tych planów jest zablokowanie podpisania umowy stowarzyszeniowej UE z Kijowem. Jeżeli moskiewski plan się powiedzie, w 2015 r. Ukraina dołączy do Unii...
W 1948 r. na północy Półwyspu Koreańskiego utworzono Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną. Jej powstanie sfinansował Józef Stalin. Rok później Kim Il-Sung wybrał się do Moskwy po 212 mln rubli kredytu. Większość tej sumy wpompowano w finansowanie wojskowych działań wymierzonych w Koreę Południową. Phenian do dziś spłaca ten dług. Jak? Przede wszystkim ludźmi.   Dopiero w 2012 r. władze Phenianu i Moskwy uzgodniły, co uczynić z 11 mld dolarów długu wraz z odsetkami, które Korea Północna była teraz winna już nie ZSRS, ale Federacji Rosyjskiej. Moskwa umorzyła KRLD 90 proc. długu. Z zastrzeżeniem, że pozostała kwota wpłynie do Banku Korei Północnej na specjalne konta i będzie mogła być przeznaczana wyłącznie na inwestycje w takich dziedzinach jak oświata czy projekty językowe....
Po wizycie w Brukseli prezydent Wiktor Janukowycz poleciał z oficjalną wizytą do Moskwy. Spotkanie prezydentów Ukrainy i Rosji odbyło się tydzień po szczycie Ukraina–UE, który komentatorzy uznali za „pozytywny dla Ukrainy”, aczkolwiek Kijów został w Brukseli zobligowany do przeprowadzenia części reform już do maja. Czasu na zmiany jest więc mało. Obserwatorzy z napięciem wyczekiwali jednak innego spotkania: Janukowycz–Putin. Już na jego wstępie stało się jasne, jakie tematy zdominują rozmowy prezydentów. Było to ewentualne przystąpienie Ukrainy do Unii Celnej i dopuszczenie Rosji do zarządzania ukraińskim systemem przesyłowym gazu. Konsekwencja, z jaką Janukowycz brnie w zacieśnianie relacji z Kremlem, sugeruje, że prezydent doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż jego otoczenie nie jest...
Nacjonaliści i moskwofile kontra łupki Tuż po pojawieniu się tematu łupkowego na Ukrainie, jeszcze w 2011 r., nacjonalistyczna partia Swoboda opowiedziała się za zakazem wydobycia łupków w Obwodzie Lwowskim. Tymczasem perspektywa eksploatacji tego surowca jest widziana jako realna szansa na uniezależnienie się Ukrainy od Gazpromu i wpływów rosyjskich. Kilka lat temu eksperci jednej z amerykańskich agencji geologicznych oszacowali, że złoża gazu łupkowego na Ukrainie mogą wynosić nawet od 1,5 do 2,5 bln m sześc. Ukraiński operator narodowy Naftogaz szybko potwierdził istnienie złóż wynoszących 900 mld m sześc. To równowartość 0,5 proc. zapasów światowych. Geolodzy wyszczególnili dwa rejony bogate w gaz: oleskie złoże w zachodniej części państwa, zwłaszcza w Obwodzie Lwowskim, oraz...
Druga ewentualność, zdaniem badaczy z NIC, to pogłębienie dążeń mocarstwowych Rosji, która poprzez działania mające umocnić jej pozycję w regionie wejdzie w konflikt z resztą świata. Trzeci scenariusz przedstawia Rosję jako państwo-szantażystę wykorzystującego swój potencjał wojskowy i energetyczny do wywierania nacisku na państwa sąsiednie. W relacjach z Chinami – jak zauważają autorzy raportu – widać ewolucję. O ile za czasów ZSRS Rosja grała w kontaktach z Chinami rolę mentora, o tyle już w latach 90. stała się wrogiem swojego ucznia. Choć dziś oba państwa pozornie łączy partnerstwo, na kolejnym etapie relacji Rosja może stać się narzędziem w chińskich rękach, za pomocą którego Państwo Środka osiągnie dominację w Europie. Pekiński kapo w Europie W jednym z rosyjskich programów...
Po wyborach parlamentarnych na Ukrainie mapa polityczna uległa sporym zmianom. Laikowi trudno się czasem zorientować, kto jest kim i jaką opcję ideologiczną reprezentuje. Kto obecnie działa z ramienia ukraińskiej opozycji? Dzisiejsza opozycja na Ukrainie to przede wszystkim trzy największe partie obozu demokratycznego. Mam na myśli Ogólnoukraińskie Zjednoczenie Batkiwszczyna i partę Swoboda oraz Ukraiński Demokratyczny Alians na rzecz Reform Witalija Kliczki. Na czele Batkiwszczyny, będącej ponadpartyjnym ugrupowaniem politycznym, stoi przebywająca nadal w więzieniu Julia Tymoszenko. W dowód solidarności z Tymoszenko sześciu liderów ukraińskich partii politycznych zrezygnowało w pewnym momencie ze swoich ambicji politycznych i samodzielnego działania, łącząc się w jedno ugrupowanie pod...
„Lot nadziei” niewypałem O złym stanie zdrowia Putina zrobiło się głośno w związku z odwołaniem planowanej wizyty w Moskwie premiera Japonii Yoshihiko Nody. Polityk tłumaczył rezygnację z przyjazdu do Rosji „złym stanem zdrowia prezydenta Putina”. Wcześniej zarówno prasa rosyjska, jak i zagraniczna donosiły o traumie, jakiej Putin doznał na skutek niefortunnego lotu motolotnią z kluczem żurawi. W ramach projektu „Lot nadziei” prezydent miał poszybować jako żuraw alfa i odprowadzić młode ptaki na południe. Skończyło się tym, że żurawie zabłądziły, część z nich straciła dzioby, które wkręciły się w silniki motolotni, a sam Putin – jak informowała prasa – miał odnieść obrażenia kręgosłupa przy twardym lądowaniu. Do ogródka Putinowskiej niedyspozycji dorzucił swój kamyczek również Dmitrij...
Odbudowie rosyjskiego imperium służą wielorakie instrumenty, wśród nich m.in. Unia Euroazjatycka, organizacje ideowo-propagandowe w stylu „Ruskiego Miru”, Cerkiew prawosławna czy mocne struktury biznesowo-finansowe Rosji. Te ostatnie to przede wszystkim Gazprom, wspomagany agenturą i mafią. Sztandarowym celem Kremla pozostaje dziś zbudowanie siatki „państw w państwie”. Przy czym mechanizm zaszczepiania moskiewskich wpływów jest dziś najbardziej widoczny w państwach byłego ZSRS i obszarze dawnego Układu Warszawskiego. Cel ten jest realizowany wielopłaszczyznowo, od umacniania kremlowskich wpływów w polityce wewnętrznej danego państwa, przez zapewnienie sobie zwierzchnictwa nad ich rynkami, zwłaszcza energetycznymi, aż po ambicję wybudowania sąsiadom systemu obronnego, w którego...
Nie ma wątpliwości, że ostatnie wybory jeszcze bardziej oddaliły Ukrainę od wspólnoty euroatlantyckiej. Mimo, że tuż przed głosowaniem ukraińskie elity opozycyjne, chcąc wspólnymi siłami zawalczyć z reżimem Janukowycza, zdecydowały się na konsolidację, poległy. Ostatecznie i tak zatriumfowały siły mające żywotny interes w pogłębianiu przepaści między Ukrainą a światem zachodnich wartości. U podstawy tego zjawiska leży jednak nie tylko coraz silniejsza pozycja władzy uosabianej przez janukowyczową Partię Regionów, ale i mocna, rozpoznawalna również w Polsce partia Ogólnoukraińskiego Zjednoczenia Swoboda. Polityczna mapa Ukrainy Według ustaleń Centralnej Komisji Wyborczej, do liczącego 450 miejsc parlamentu ukraińskiego weszli przedstawiciele kilku partii politycznych. Liderem wciąż...
Dorota Kania
„Polska to mały kraj” Jak mocno w świadomości Anodiny zakorzeniona jest rosyjska dominacja, świadczy zdanie, które niedawno przytoczył płk Edmund Klich, akredytowany przy MAK w sprawie badania katastrofy smoleńskiej. Klich mówił, że w trakcie prowadzenia prac przez MAK wielokrotnie rozmawiał z Tatianą Anodiną. – To były rozmowy głównie w obecności pana Morozowa, rzadko z udziałem moich doradców. Nie wyrażano na to zgody. Nie pamiętam szczegółów tych rozmów, ale zapamiętałem jedno zdanie: „Rosja jest wielka, a Polska to mały kraj”. Nie wiem, w jakim celu to było powiedziane. Dziwiłem się, bo w tej sprawie powinna być równowaga, a nie rozważanie „po wielkości” – mówił płk Klich. Ta na pozór mało znacząca rozmowa pokazuje, jakie podejście miała Anodina do katastrofy smoleńskiej,...
„Polska to mały kraj” Jak mocno w świadomości Anodiny zakorzeniona jest rosyjska dominacja, świadczy zdanie, które niedawno przytoczył płk Edmund Klich, akredytowany przy MAK w sprawie badania katastrofy smoleńskiej. Klich mówił, że w trakcie prowadzenia prac przez MAK wielokrotnie rozmawiał z Tatianą Anodiną. – To były rozmowy głównie w obecności pana Morozowa, rzadko z udziałem moich doradców. Nie wyrażano na to zgody. Nie pamiętam szczegółów tych rozmów, ale zapamiętałem jedno zdanie: „Rosja jest wielka, a Polska to mały kraj”. Nie wiem, w jakim celu to było powiedziane. Dziwiłem się, bo w tej sprawie powinna być równowaga, a nie rozważanie „po wielkości” – mówił płk Klich. Ta na pozór mało znacząca rozmowa pokazuje, jakie podejście miała Anodina do katastrofy smoleńskiej,...