Nr 6 z 5 lutego 2014

Maciej Pawlak
Z Konradem Szymańskim (PiS), posłem do Parlamentu Europejskiego, rozmawia Maciej Pawlak Komisja Europejska opublikowała dwa ważne dokumenty mające zasadniczy wpływ na przyszłość polskiej gospodarki. Pierwszym z nich jest nowy pakiet klimatyczny. Dokument ten wskazuje, że KE zamierza zaostrzyć politykę klimatyczną po roku 2020. Jako wiążący cel do końca obecnej dekady postawiła dojście krajów unijnych do 27-proc. udziału energii ze źródeł odnawialnych (OZE) w bilansie zużycia energii. Podniosła również obowiązek zredukowania w tym czasie emisji CO2 o 40 proc. Jednocześnie w drugim dokumencie KE nie zdecydowała się na proponowanie nowych dyrektyw w sprawie łupków, choć zarekomendowała zmiany w prawie krajów członkowskich, dotyczące m.in. ustalenia minimalnych odległości inwestycji w...
Na początku II wojny światowej, na podstawie rozkazu Stalina, setki tysięcy Polaków zostało wywiezionych z okupowanych przez Armię Czerwoną terenów Rzeczypospolitej i zesłanych do obozów przymusowej pracy, rozsianych na terenach Związku Sowieckiego. Udziałem zesłańców stały się okrucieństwa wojny, sowieckiej niedoli i tułaczki. Z powodu niezwykle trudnych warunków, wycieńczenia i chorób, przeżyć łagrowych i bezlitosnego traktowania znaczna część zesłańców zmarła. Generał Władysław Anders, wyprowadzając w 1942 r. z „nieludzkiej ziemi” swoją armię, uratował nie tylko żołnierzy, lecz także tych, którym udało się przeżyć sowieckie piekło, wśród nich około 20 tys. polskich dzieci Tak w 2007 r. pisał prezydent Rzeczypospolitej śp. Lech Kaczyński. Ten swoisty exodus, będący udziałem...
Jarosław Marek Rymkiewicz
Lechoń, którego wiersze z upływem czasu stają się coraz lepsze (to niezwykłe zjawisko – bowiem najczęściej bywa odwrotnie), posiadał pewną rzadką umiejętność – taką, której nie posiadał żaden z jego czterech  wspaniałych kolegów z pisma „Skamander”. Ta umiejętność jest tak rzadka, że – rozglądając się po terytorium polskiej poezji – widzę, poza Lechoniem, jeszcze tylko dwóch poetów, którzy ją posiadali. „Zegar, słyszę, wybija, / Ustąp, melankolija”. To Kochanowski. „Stoją na szańcach Pragi, na stosach Moskali, / Siekąc wrogów, a Praga już się wkoło pali”. To Mickiewicz. Od razu widać, o co tu chodzi – to jest umiejętność takiego skonstruowania wersu, żeby na zawsze (ewentualnie ze swoim sąsiadem) pozostał on w pamięci czytającego. Od razu też widać, że to jest umiejętność...
Katarzyna Gójska-Hejke
Kilka tygodni temu reprezentacja partyjna postkomunistów o nazwie SLD przypomniała sobie nagle o ofiarach ludobójstwa na Wołyniu. Ugrupowanie dowodzone przez byłego komunistycznego aparatczyka zaapelowało o bojkotowanie polityków Swobody. Teraz śladem Leszka Millera ruszyła Solidarna Polska. Od razu pojawia się jednak pytanie o powód tego w gruncie rzeczy dość nieoczekiwanego przypływu wrażliwości na los zamordowanych bestialsko Polaków. Szczególnie u postkomunistów. Wszak podobnej empatii nie sposób się u nich doszukać w przypadku zakatowanych choćby przez UB czy zabitych za czasów Jaruzelskiego i Kiszczaka. Przyznam, że nie przypominam sobie, kiedy postkomuniści widzieli polskich polityków okazujących jakiekolwiek względy liderowi Swobody. Z tego co wiem, nikt z nim nie prowadził...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Dziesięć lat temu, jadąc z pomocą charytatywną do parafii katolickiej w Charkowie, mogłem obserwować finał tzw. pomarańczowej rewolucji na Ukrainie. Panowała ogromna euforia, także wśród tamtejszych Polaków. Wiktor Juszczenko, nowy prezydent, był fetowany także w Polsce. Porzucił wprawdzie żonę i dzieci, wiążąc się z młodą Amerykanką, ale to nie przeszkadzało senatowi KUL (przy wsparciu abp. Józefa Życińskiego) nadać mu tytułu doktora honoris causa. Od strony politycznej był wspierany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który wraz z nim odbierał ów doktorat, i Pawła Kowala (wówczas polityka PiS, dziś przybocznego Jarosława Gowina). Mimo to Juszczenko dał kilka razy w twarz narodowi polskiemu, ogłaszając bohaterami Ukrainy kata Wołynia Romana Szuchewycza i terrorystę Stepana Banderę...
WIS
Całkowicie niewinne i równie prawdziwe Po kompromitacji Elżbiety Bieńkowskiej Tomasz Lis w „Newsweeku” jak zawsze na stanowisku: „Cały ten nieszczęsny epizodzik z wyrwanymi z kontekstu całkowicie niewinnymi i równie prawdziwymi słowami pani minister nie powinien być jednak bagatelizowany. Ujawnił bowiem charakterystyczne cechy symbiotycznej relacji między przaśnymi politykami, idiociejącymi mediami i niewybredną częścią publiki”. Facet pisał, patrząc w lustro? Apolityczni sybiracy „Nie chcą Kaczyńskiego” ‒ triumfalnie donosi „Gazeta Wyborcza”. Jan Warzecha, pisowski poseł z Dębicy, zaangażował się w inicjatywę ustawienia pomnika poświęconego Lechowi Kaczyńskiemu. Ku radości „GW” na drodze nienawistnika stanął miejscowy Związek Sybiraków: „To miejsce to plac Mikołajkowców w centrum...
Ryszard Czarnecki
A niech tam: przepraszam!!! Przepraszam lalkę Barbie, że porównałem ją do zastępczyni Tuska Po tym, jak mnie i moją rodzinę zaatakował „Newsweek” Tomasza Lisa, teraz szturm przypuściła „Gazeta Wyborcza”. Nihil novi sub sole. Wcześniej „Newsweek” uwziął się na Jarosława Kaczyńskiego i jego rodzinę, jestem zatem w wybornym towarzystwie. „Gazeta Wyborcza” wykazała święte (sic!) oburzenie, ponieważ ośmieliłem się panią wicepremier Bieńkowską – tą od „śmierdzącego kibla” (cytat z jej wypowiedzi dla Tok FM) i tą od „sorry, taki mamy klimat” – nazwać lalką Barbie, która plecie to, co jej ślina na język przyniesie. Nazwałem więc rzecz po imieniu. Sądząc po medialnym rejwachu, jaki powstał – rząd to zabolało, bo rządowe media zareagowały niczym pies Pawłowa. Dziennik z ulicy Czerskiej po raz...
Ryszard Kapuściński
Kluby „Gazety Polskiej” – tak jak w poprzednich latach – organizują Wielki Wyjazd na Węgry, do Budapesztu. Będziemy po raz trzeci razem z braćmi Węgrami uczestniczyć w uroczystościach ich święta narodowego. Przypomnę, że 15 marca 1848 r. rozpoczęła się rewolucja na Węgrzech, która miała doprowadzić do wyzwolenia kraju spod panowania austriackiego. 11 marca grupa powstańców, na której czele stanął poeta i ideowy przywódca młodzieży budapeszteńskiej Sándor Petöfi, sformułowała 12 żądań, które stały się manifestem rewolucji. Treść manifestu ogłoszono drukiem 15 marca, a całość uroczyście odczytano tłumom zebranym na dziedzińcu Muzeum Narodowego. Ten właśnie dzień uważa się za moment rozpoczęcia węgierskiego powstania. Powołano parlament i niezależny od Austrii rząd, którego premierem...
Robert Tekieli
Zostaniemy taką dziesięcioprocentową Resztą. Ale to wcale niemało. Musimy zatem zachować silne rodziny, tworzyć środowiska i zaczynać wychodzić do pogubionych Jadę do Leszna. W radiu jakiś facet mówi o powstawaniu płyty. Kosmiczny poziom samozachwytu sprawia, że robię głośniej. O banałach mówi tak, jakby opisywał Genesis. Zasłuchanie w swój głos, nieposkromiona pycha. Po chwili okazuje się: Nergal. Rok temu we Wrocławiu po kolejnej konferencji rekolekcyjnej przychodzi na rozmowę kobieta. Okazuje się, że jest w trakcie egzorcyzmów. Bywalczyni transowych imprez techno. Inicjowana w demoniczne, japońskie uzdrawianie reiki. Na początku wszystko przebiega normalnie, kiedy jednak zaczynam opisywać inne jej zaangażowania jako groźne dla ducha, kobiecie zmienia się twarz i zaczyna syczeć....
Tomasz Terlikowski
O co papież prosi Polaków? Odpowiedź jest niezmiernie prosta. O to, byśmy nie ulegali materializmowi i przyjmowali kolejne dzieci Polscy biskupi udali się właśnie do Rzymu na obowiązkową wizytę ad limina Apostolorum. W jej trakcie, jak zawsze w takich sytuacjach, Ojciec Święty kieruje do biskupów szczególne wskazania, które powinni oni później zastosować w nauczaniu w diecezjach, które zostały im powierzone. Tak się stało i tym razem. Wbrew oczekiwaniom liberalnych mediów papież nie mówił jednak o tym, że biskupi muszą mieć gorsze samochody, ani o tym, że trzeba jak najszybciej kanonizować (co tam, że za życia) ks. Lemańskiego; nic nie wspominał też – to kamyczek do naszego ogródka – o tym, że Kościół powinien mocniej wspierać jedną ze stron sceny politycznej. A zamiast tego skupił się...
Maciej Parowski
Rzadko oglądamy argentyńskie kino, ale to, co dotarło, było niezłej próby. Pisałem o „Chińczyku na wynos”, „Cieniu”, „Sekrecie jej oczu”, „XXY” – filmach penetrujących bolesne tajemnice i historyczne zaszłości. „Dzienniki motocyklowe”, film kuriozum, idealizujący młodość Guevary, wyświetlano nie za mojej recenzenckiej kadencji, ale był lepszy od tego, co w temacie Che wystrugał Soderbergh.    Wspomniany „XXY” (2007 r.) młodej reżyser Lucii Penzo rozprawiał o seksualnej odmienności. Bohater(ka) hermafrodyta wygląda na istotę niebezpieczną i skołataną. Ale Penzo nie uprawiała gender, unikała szczucia, pokazała sytuację trudnych wyzwań. Jeszcze lepiej klimat niejasności i ciężkiej próby wypada w jej filmie fantazji o doktorze Mengele w Argentynie AD 1960. Akurat kiedy Mosad był...
Marcin Wolski
Znajomość rozpoczyna się tangiem, które przechodzi w misterną grę – dla Maxa stawką w niej są perły, dla Mercedes wielkie uczucie, a dla kompozytora pragnienie napisania tanga wszech czasów Arturo Pérez-Reverte (autor m.in. „Klubu Dumas” i „Szachownicy flamandzkiej”) jest bezsprzecznie jednym z najlepszych współczesnych pisarzy europejskich. Reprezentuje to, co osobiście cenię najbardziej – pierwszorzędną literaturę drugorzędną. Wielowarstwowość literacka sprawia, że utwór „Mężczyzna, który tańczył tango” można traktować jako romans z trzech epok, kryminał, niezłą powieść psychologiczną, a i amatorzy pornografii nie będą zawiedzeni. Bohaterem historii jest Max, tancerz rodem ze slumsów Buenos Aires, zawodowy złodziej, który w miarę potrzeb gra człowieka z towarzystwa, bawidamka czy...
Filip Rdesiński
FOTOGRAFIA \Tajemnice Majów W Muzeum Śląskim w Katowicach oglądać można wystawę fotografii Roberta Słabońskiego „Odkrywanie tajemnic Majów. Polskie wykopaliska w Gwatemali”. Pokazuje ona dokonania zespołu dr. Jarosława Źrałki, prowadzącego badania w starożytnych ruinach miasta Nakum, w tym odkryte artefakty z nienaruszonego przez rabusiów grobu królewskiego. MUZYKA \ Hymn Mundialu Pitbull znów na fali. Po sukcesie utworu „Timber”, nagranym wspólnie z Keshą, amerykański raper poszedł za ciosem i nagrał piosenkę „We Are One (Ole Ola )”. FIFA wybrała ten utwór na oficjalny hymn tegorocznych Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Tym samym Pitbull przez następny rok utrzyma swoją wysoką pozycję na listach przebojów. Hymn mistrzostw nagrał wspólnie z Jennifer Lopez i Claudią Leiffe....
Filip Rdesiński
Rozmowa z Rafałem Sierchułą, autorem książki „Historia Człowieka Myślącego. Lech Karol Neyman (1908–1948)” Nakładem Instytutu Pamięci Narodowej opublikowana została biografia Lecha Neymana. Kim był ten człowiek? Moja książka to pierwsza opowieść o działaczu związanym z ruchem narodowo-radykalnym, o intelektualiście, działaczu konspiracji antyniemieckiej, ideologu i Żołnierzu Wyklętym. Człowieku zamordowanym przez komunistyczny reżim, którego ciało wrzucono do nieoznaczonego dołu i skazano na zapomnienie. Co sprawiło, że skierował Pan zainteresowanie akurat na tę osobę? Zdaję sobie sprawę, że w powszechnej świadomości postać Lecha Neymana nie istnieje. Nie jest on dziś osobą tak rozpoznawalną jak Witold Pilecki, Zygmunt Szendzielarz czy Hieronim Dekutowski. Należał do pokolenia...
Antoni Zambrowski
Chcę opowiedzieć czytelnikom „Gazety Polskiej” niezwykłe dzieje człowieka, który nie chciał być „resortowym dzieckiem”. Bohaterem tej historii jest mój wieloletni przyjaciel Stanisław Gabriel Cichocki Jest synem znanego działacza Komunistycznej Partii Polski, członka Biura Politycznego jej KC, Kazimierza Cichowskiego ps. Hrabia, organizatora brygad międzynarodowych broniących republiki w Hiszpanii. Jak całe kierownictwo KPP oraz setki tysięcy Polaków w ZSRS, padł on ofiarą stalinowskiej czystki w 1937 r. Kazimierz Cichowski zawdzięcza swój pseudonim hrabiance Łubieńskiej. Rodzice komuniści Stanisław Gabriel Cichocki przyszedł na świat latem 1935 r. we Lwowie. Matka Gabriela urodziła się w 1906 r. w tym samym mieście, w zamożnej żydowskiej rodzinie kupieckiej. Miała dwie siostry,...
Tomasz Łysiak
Trzeba iść za wskazaniami tych wielkich, którzy już kiedyś wytyczali nam drogę. Tych, którzy głosili  – dziczy ze Wschodu musimy mówić NIE. Trzeba na nowo wsłuchać się w głos Komendanta – właśnie w tym roku, który przed nami. W roku setnej rocznicy wyruszenia Pierwszej Kompani Kadrowej z krakowskich Oleandrów Juliusz Kaden Bandrowski w książce „Piłsudczycy” (1915 r.), genialnym reportażu z pól bitewnych I Brygady, skreślił także obraz samego Józefa Piłsudskiego. Już wtedy, zanim jeszcze rozpętał się dziki festiwal oszczerstw rzucanych na Komendanta – przed majowym przewrotem, przed fantastycznymi opowieściami o telefonie łączącym z Kremlem czy paszkwilami pisanymi przez endecję – Bandrowski trafnie opisał źródło agresji, która także wówczas i jego spotykała. Otóż Piłsudski –...
Andrzej Waśko
Obok straszenia PiS-em i Antonim Macierewiczem premier będzie starał się przejmować niektóre hasła opozycji, takie jak obniżenie cen podręczników szkolnych,  wytrącając oponentom z rąk tematy popularne w społeczeństwie Wspólna konferencja prasowa Donalda Tuska i minister edukacji Joanny Kluzik-Rostkowskiej, 1 lutego 2014 r., na której ujawniono plan wprowadzenia od nowego roku szkolnego tanich, państwowych podręczników do pierwszej klasy, była interesującym wydarzeniem politycznym. Tusk próbował bowiem pokazać, jaki ma pomysł na wygranie kolejnych wyborów. Z konferencji wynikało, że obok straszenia PiS-em i Antonim Macierewiczem, do czego ma mu posłużyć sejmowa komisja w sprawie rozwiązania WSI, premier będzie się starał przejmować niektóre hasła opozycji, takie jak obniżenie cen...
Magdalena Piejko
Jedna z warszawskich przychodni. W poczekalni tłum poddenerwowanych ludzi. Złość na kolejki, drożejące leki, zasłyszane opowieści o pomyłkach lekarskich. Po drugiej stronie barykady – lekarze. Zmęczeni i tak samo wściekli. Na system, który ustawia ich w roli wrogów pacjentów. Postanowiłam ich wysłuchać ‒ Brzydkie słowo na „k”? – pyta jeden z wrocławskich lekarzy. – Kontrakty. Z NFZ. ‒ My naprawdę chcemy dobrze dla pacjentów – przekonuje mnie młoda ginekolog, z którą rozmawiam, kiedy w końcu znajduje dla mnie wolny kwadrans po długim dyżurze. ‒ Ale coraz trudniej jest to pacjentom wytłumaczyć. Ich złość koncentruje się na nas. Ten system nie działa! – wyrzuca z siebie, uprzedzając moje pytania. Niemal każdy z lekarzy, z którymi rozmawiam, podaje jakiś absurdalny przepis, który lekarze...
Joanna Lichocka
Władza szuka winnego chaosu w służbie zdrowia. Znaną od dawna metodą złodziejską jest krzyczeć: „łapaj złodzieja”. To jeden z najlepszych sposobów, by odwrócić od siebie uwagę. Część mediów, które sprzyjają władzy, podejmuje to zadanie. Stąd obecna akcja, która ma znamiona nagonki na środowisko lekarskie – z Konstantym Radziwiłłem, lekarzem, wiceprezesem Naczelnej Rady Lekarskiej, rozmawia Joanna Lichocka Pana środowisko zawodowe nie ma dobrej passy. Niemal co dzień słyszymy, że ktoś umarł, bo lekarz nie udzielił pomocy. Liczba zarzutów stawianych lekarzom jest sztucznie nakręcana. Bardzo łatwo jest rozpętać histerię przeciw nim. To jak stóg siana ‒ można podejść z zapałką i od razu cały zapłonie. Zdrowie i życie to najważniejsze wartości, rozdmuchanie wokół nich emocji jest proste....
Przywoływanie więźniów Auschwitz to nie jałowe rozpatrywanie cierpiętnictwa, to przypomnienie, że nawet w obozie możliwe były: bohaterstwo, miłość, poświęcenie dla innych ZOFIA ŚLIWIŃSKA (Zofia Kossak) Przez betonowe ściany bunkra śmierci szept jego modlitw jak światło – ojciec Kolbe wciąż żył jakby był nieśmiertelny nie udusiło go pragnienie i nie zadławił głód. Musiał zabić go żołdak, Niemiec. Zamiast włóczni – szpila z fenolem i ogień krematorium zamiast wniebowstąpienia. Teraz prochy świętego uświęcają przeklętą ziemię: nie urodzi zatrutego zboża krew nie buchnie spod pługa. Ten proch rozwiany przez wiatr   ziemię Auschwitz zmienił w relikwiarz odkupił. I oto ziarno znowu przemienia się w kłos polny kamyk w skowronka już niedługo z tej ziemi...

Pages