Nr 9 z 2 marca 2011

Aleksander Ścios
W uroczystościach wzięli udział „czołowi naukowcy Federacji Rosyjskiej, Białorusi, Ukrainy, Polski, Socjalistycznej Republiki Wietnamu i innych krajów, uczestnicy Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i zbrojnych konfliktów, przywódcy kombatantów i organizacji społecznych”. Wśród uczestników byli m.in. bohaterowie Związku Radzieckiego: generał-pułkownik Nikołaj Antoszkin, kosmonauta i bohater Wietnamu i Mongolii gen. Władimir Gorbatko, gen. Mahmut Achmatowicz Garijew, radca Ambasady Socjalistycznej Republiki Wietnamu w Rosji Bich Ngoc Pham Th, Anatolij Pozdaje, szef Klubu Rodina, oraz rektor Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora Adam Koseski. Treść wystąpień w niczym nie odbiegała od retoryki okresu Związku Sowieckiego. „Chylimy głowy przed tymi, którzy zwyciężyli, by uratować...
Status quo Krzyk błaznów zagłusza chóry ptaków i głosy niezłomnych, gdyż ciemność uznano za światło i kaci szydzą ze swych ofiar a jutrzenka umarła w połogu, w toastach fałszerzy, w półmiskach okrągłego stołu, w bruderszaftach z Herodem. Ogrody zarastają perzem i chwastami jak dzikie pola, mgłą okryto nowe zbrodnie – a mumie w epoletach, starcy w tych samych splamionych mundurach – nietykalni jak święci – pilnują klatki z orłem.
Krzysztof Wyszkowski
Taki jest koncept pijarowski rządu w sprawie katastrofy smoleńskiej. Ale w sprawie Otwartych Funduszy Emerytalnych jest odwrotnie. Tu już nie tylko nie trzeba być rosyjskim pilotem, ale choćby tylko krajowym ekonomistą. Do tej propagandy nada się każdy, nawet Ireneusz Krzemiński (socjolog) i Jan Lityński (matematyk). Że się na gospodarce nie znają? Ależ pierwszy jest członkiem Rady Gospodarczej przy premierze Tusku, a drugi doradcą społecznym prezydenta Komorowskiego… Że Krzemiński sam przyznawał, iż nie wie, czy coś rozumie, bo przed programem w telewizji nie zatelefonował do Filara, a Lityński też powtarza tylko to, co usłyszał od Wóycickiej? To wszystko nieważne, bo w tej propagandzie nie o funkcjonowanie OFE chodzi, lecz o to, że rząd nie ma wyjścia – już, natychmiast, w tej chwili...
Teresa Wójcik
Tu trzeba podkreślić, że chodzi o ropę łupkową, szczególnie cenną – ropę lekką. Nie o ciężką ropę z łupków bitumicznych. Różnice są zasadnicze, choć oba surowce to węglowodory płynne. Ropa łupkowa to ropa lekka i występuje w tych samych formacjach geologicznych i niemal w tych samych złożach co gaz łupkowy. Także metody wydobycia są prawie identyczne. Tymczasem ciężkiej ropy z łupków bitumicznych nie można pod ziemią „wyciągnąć” ze złoża odwiertami przy zastosowaniu szczelinowania hydraulicznego. Przeciwnie – złoża łupków bitumicznych eksploatuje się metodą odkrywkową. Łupki z ciężką ropą Takie złoża znajdują się m.in. w Estonii, w USA (formacja Green River), w zachodniej Kanadzie. W bliskim sąsiedztwie Polski, w Estonii, istnieją dwie największe na świecie elektrownie, pracujące na...
Marek Nowakowski
– Dziś nie ma ruchu... – orzekł właściciel interesu. – Dzień bez-imieninowy, niech pan, panie Benku, od razu podskoczy do niego... Ten siwiutki i schludny staruszek lubił swego pomocnika. Miał przecież z niego pociechę. Z Benka fachman był nie byle jaki. Jak to sam mówił: „Jeśli chodzi o bukiety, to tylko ja i jedna z Mokotowskiej, a tak nie ma od nas lepszych w te klocki”. Szczera to prawda. Złote do kwiaciarstwa ręce. A spokój miał Benek ze sobą już od roku. Nic go nie prześladowało i żadnych złych wspomnień. Teraz obejrzał się w lusterku, przygładził czarne, sterczące jak szczotka włosy i poszedł pod wskazany adres. – Fartu życzę! – rzucił za nim szef. – Co ma nie być... – odparł Benek. Po drodze kupił jeszcze lepsze papierosy, „Carmeny”. Niech...
Piotr Lisiewicz
Po wypowiedzi posłanki Muchy władza łagodzi podejście do starszych i chorych. W ramach ocieplenia Platforma potraktuje wprawdzie niepełnosprawnych z buta, ale tylko z jednego. Chodzi o takich, co z powodu kłopotów z nogami, np. różnych zniekształceń, potrzebują specjalnego obuwia. Specjalne korkowe klapki kosztują 650 zł, a buty zimowe 1000–1200 zł. Dawniej władza dopłacała do zakupu takich butów raz w roku. Teraz, jeśli ktoś ma chorą jedną nogę, dostanie dopłatę, ale tylko na... jednego buta. Jeśli ma fanaberię, by chodzić w dwóch, to już na własny koszt. Za fanaberie rząd polski płacić nie będzie! Pawła Poncyljusza poznałem dziesięć lat temu, kiedy współorganizowałem z nim pewien zlot we Władysławowie. Próbował on wtedy zbierać pieniądze za pole namiotowe. Moi nietrzeźwi koledzy...
Grzegorz Broński
– Do domu wracałem około g. 22. Zobaczyłem, że na bramie wisi martwa wiewiórka. Natychmiast zrobiłem zdjęcia – opowiada Piotr Bączek. Widać na nich, że zwierzę jest wręcz wciśnięte między pręty. Samo nie mogło zrobić sobie krzywdy. Ktoś umieścił je celowo na bramie domu. – Początkowo sądziłem, że to głupi żart. Po namyśle następnego dnia zgłosiłem się na policję. Moje zawiadomienie zostało jednak zlekceważone. Policjantka nie była zainteresowana zdjęciami, a wiewiórki kazała się pozbyć. Z zarzutami nie zgadzają się policjanci z Warki. I tłumaczą, że ostatecznie zawiadomienie Piotra Bączka zostało przyjęte, choć dopiero 21 lutego. – Za pierwszym razem Piotr Bączek twierdził, że nie czuje się zagrożony. I nie złożył zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jest z tego...
Istotnie, Angus to porte-parole autora, który opowiada o swoich podróżach oraz snuje historyczne komentarze, rozpoczynając od Fenicjan odważnie porównanych do mieszkańców Wielkiego Księstwa Litewskiego. Autor jednak zupełnie słusznie ogranicza to porównanie do tych litewskich duchów, które żyją dziś na emigracji, rozproszone na różnych kontynentach. I to już jest oryginalne, natomiast paralele między fenickimi kupcami a litewskimi kunigasami, dla których łupienie obcych ziem było głównym zajęciem, wydają się raczej ryzykowne. Paląc też polskie miasta, Litwini uprowadzali w dorzecze Niemna polskie rodziny, osiedlając je tam dla uprawy roli. Sami woleli pustoszyć cudze tereny, a o rozmiarach ich procederu świadczy najlepiej to, że z okazji ślubu królewicza Kazimierza z Aldoną (w 1325 r.)...
Jacek Laskowski
Rewolucjonista i socjalista Mimo że Kaddafi rządził Libią od 1969 r., dłużej niż jakikolwiek inny przywódca w regionie, wciąż nie planował politycznej emerytury. W ubiegłym roku skończył dopiero 68 lat. Gdy rozpoczynał swoją dyktatorską karierę, miał ich zaledwie 27 i był tylko młodszym oficerem w stopniu kapitana. W tym czasie, zafascynowany postacią prezydenta Egiptu Gamalem Nasserem i jego ideologią panarabizmu, planował własną rewolucję przeciw monarchii. Do działania pchnęła go prozachodnia polityka króla Libii Idrisa I Senussiego, której młody Kaddafi nie akceptował. W 1969 r., w trakcie pobytu monarchy za granicą, przeprowadził z innymi, niższymi rangą oficerami, bezkrwawy zamach stanu. Aresztował rodzinę królewską i proklamował republikę. Od początku przyświecał mu cel...
Piotr Lisiewicz
Napieralski zachwala znakomitego esbeka Stefan Dziamara rozpoczął pracę w Służbie Bezpieczeństwa w 1982 r. „Służba w tamtych czasach nie była łatwa. Wymagała odwagi cywilnej, a jednocześnie zmuszała do trudnych wyborów moralnych. Oglądając się czasem za siebie wiem, że tamtą próbę przetrwałem” – wspomina tamte lata. „Gazecie Wyborczej” mówił w 2005 r., że nie wstydzi się swojej przeszłości. Awans Dziamary w SLD dokonał się w ostatnich latach. W czasie gdy w Warszawie na użytek mediów odmładzano partię, on został szefem SLD w powiecie konińskim, pokonując m.in. młodego kandydata Grzegorza Janiaka. Dowodem na to, że lokalna organizacja kierowana przez byłego esbeka cieszy się szczególnymi względami Napieralskiego, jest fakt, że w ciągu kilku miesięcy przed wyborami samorządowymi...
Maciej Parowski
W latach 70. pozyskiwało się tę wiedzę od mieszkańców. Samo miasto było odnowione, ślady zatarte, rodziny ofiar spacyfikowane. Gdańsk stał się stolicą Filmu Polskiego, kręciły się doroczne festiwale w Sopocie. Dopiero w 1980 r. odsłonięto pomniki w Gdańsku i Gdyni, prawda „o wypadkach” rozlała się na Polskę, a jej okruchy przebiły na ekran w „Człowieku z żelaza”. Rok później był stan wojenny. Poruszający film Krauzego wydobywa tamte wydarzenia z niepamięci. Oglądamy Gdańsk, Gdynię, tragiczną masakrę na stacji kolejki. Film skupia się na losach rodziny 34-latka, Brunona Drywy, pierwszego z listy ofiar tytułowego „czarnego czwartku”. Wracają szare klimaty „małej stabilizacji”, skromnych pragnień i możliwości. Losy rodziny marzącej o mieszkaniu, zakupie mebli, może taksówki, zderzają się...
Krystyna Grzybowska
Europa jest zaskoczona – zauważył odkrywczo, jak zwykle, prezydent Bronisław Komorowski. I jeszcze bardziej odkrywczo wyraził nadzieję, że to „szansa na gigantyczną zmianę”. Głowa naszego państwa musiała długo główkować, żeby dojść do tych wstrząsających wniosków. Ale trudno się dziwić, wszak Polska nie posiadała kolonii ani w Afryce, ani nawet na Madagaskarze. Natomiast dziwić się należy Francji, Wielkiej Brytanii, Włochom i paru innym krajom, które podobno kontrolowały rozwój wydarzeń w swoich byłych koloniach. Najbardziej prezydentowi Francji, Nicolasowi Sarkozy'emu, który wielce był zaskoczony wydarzeniami w Libii. Europa miała w tym interes, PRL zwłaszcza, żeby współpracować z dyktatorem Kaddafim, nie bacząc na zbrodnie, jakie popełniał, do których należy zaliczyć katastrofę samolotu...
Przemysław Harczuk
W tej chwili Tusk ma najsilniejsze wpływy na Pomorzu i Śląsku, jego stronnicy raczej wygrają w Małopolsce. Schetyna może liczyć na Dolny Śląsk, Świętokrzyskie i Mazowsze. W pozostałych regionach toczy się brutalna i ostra walka. Jej wynik może mieć decydujący wpływ na przyszłość Platformy. Zacznijmy jednak od początku. Świętokrzyskie i Dolny Śląsk – stuprocentowy triumf Schetyny Do jednego z pierwszych, a zarazem bardzo ostrych konfliktów doszło w regionie świętokrzyskim. Wszystko zaczęło się już w roku 2008, kiedy telewizja TVN wyemitowała materiał na temat ówczesnego wiceministra zdrowia i lidera lokalnej PO – Krzysztofa Grzegorka. Autorzy materiału, Berthold Kittel i Jarosław Jabrzyk, zarzucili ministrowi udział w aferze korupcyjnej. Emisja zbiegła się w czasie z oskarżeniem...
W malarstwie największą sympatię Nowosielski czuł do sztuki bizantyjskiej. Wyznawał prawosławie, którego tradycja była w nim głęboko zakorzeniona. Łącząc tradycyjne malarstwo ikonowe (w jego pracach pełno jest charakterystycznych wydłużonych sylwetek o linearnym, płaskim modelunku, typowym dla sztuki ortodoksji) ze sztuką współczesną, nadał obydwu nurtom nową wymowę. Cerkiewka za darmo Wśród wszystkich realizacji artysty zwraca uwagę kościół Opatrzności Bożej w podwarszawskiej Wesołej. Budowla wraz z wystrojem wnętrza, a właściwie dzięki niemu, została w 2004 r. wpisana do rejestru zabytków. W ten sposób powstałe w latach 1976–1979 dzieła sztuki sakralnej stały się najmłodszymi zabytkami w Polsce. Kościół ufundował przed wojną Emanuel Bułhak, który chciał, aby...
Godzinna rozmowa Putina z szefem Komisji Europejskiej José Manuelem Barroso ujawniła, że Rosja uważa trzeci pakiet energetyczny za sprzeczny z jej żywotnymi interesami. Ta nowa legislacja unijna przewiduje zasadę powszechnego dostępu firm gazowych do wszystkich sieci przesyłowych oraz zasadę „rozdziału właścicielskiego” – jedna spółka (ani jej spółka zależna) nie może być jednocześnie dostawcą gazu i właścicielem gazociągu. Zdaniem Rosjan wdrożenie nowych zasad, przynajmniej w niektórych krajach UE, doprowadzi do wywłaszczenia i nacjonalizacji infrastruktury, której obecnie właścicielem lub współwłaścicielem jest rosyjski Gazprom. Choć w Brukseli nie wymieniono żadnego kraju, prasa rosyjska donosiła, że chodzi o Litwę Tuż przed spotkaniem z Barroso Putin określił trzeci pakiet...
Filip Rdesiński
W tej chwili Tusk ma najsilniejsze wpływy na Pomorzu i Śląsku, jego stronnicy raczej wygrają w Małopolsce. Schetyna może liczyć na Dolny Śląsk, Świętokrzyskie i Mazowsze. W pozostałych regionach toczy się brutalna i ostra walka. Jej wynik może mieć decydujący wpływ na przyszłość Platformy. Zacznijmy jednak od początku. Świętokrzyskie i Dolny Śląsk – stuprocentowy triumf Schetyny Do jednego z pierwszych, a zarazem bardzo ostrych konfliktów doszło w regionie świętokrzyskim. Wszystko zaczęło się już w roku 2008, kiedy telewizja TVN wyemitowała materiał na temat ówczesnego wiceministra zdrowia i lidera lokalnej PO – Krzysztofa Grzegorka. Autorzy materiału, Berthold Kittel i Jarosław Jabrzyk, zarzucili ministrowi udział w aferze korupcyjnej. Emisja zbiegła się w czasie z oskarżeniem...
WIS
Hołdys ocalony Kilka osób dało się zmylić Zbigniewowi Hołdysowi i przypisało mu cechy, których muzyk nie ma. W związku z tym opisały odejście Hołdysa z „Wprost” jako efekt zniechęcenia jednopartyjną linią pisma. Hołdys zaprotestował, obrzucając te osoby mięsem, natomiast z miejsca zaczął podlizywać się Tomaszowi Lisowi deklaracjami, jak bardzo go lubi. Chyba ocalił skórę, nawet „Gazeta Wyborcza” stanęła w jego obronie. Otoczyć PiS kordonem sanitarnym Na łamach „Polityki” Jacek Żakowski zapytał Leszka Millera o to, czy Prawo i Sprawiedliwość to partia, która powinna zostać zdelegalizowana: „Nie. Ale powinna być otoczona kordonem sanitarnym. PiS może być w Sejmie, powinno mieć swoje wydawnictwa i fundacje, ale nie powinno być dopuszczone do udziału we władzy”. W sumie dość łaskawie...
Od dwóch tygodni polityczny impas trwa w Bahrajnie. 17 lutego, gdy wybuchła wojna domowa w Libii, król Bahrajnu również podjął próbę zbrojnego stłumienia manifestacji. Jednakże po dwóch dniach, pod naciskiem zachodnich sojuszników i interwencji następcy tronu królewicza Salmana bin Hamada, Al-Khalifa wycofał wojsko z ulic. Dzięki temu w ostatniej chwili uniknął losu Kaddafiego. Od tego czasu trwają próby nawiązania dialogu. Opozycja okupuje główny plac w stolicy i co dzień organizuje wielotysięczne demonstracje. W proporcji do niewielkiej liczby ludności kraju są one największe na Bliskim Wschodzie. Król czyni kolejne ustępstwa. Zgodził się wypuścić więźniów politycznych i dokonać częściowych zmian w rządzie. Jednakże wciąż nie zadowala to manifestujących szyitów, którzy odmawiają...
„Wojskowi mieli się kłócić o wylot do Smoleńska (...). Reporterowi TVN24 udało się ustalić, że zeznania pracowników Okęcia i osób, które na nim 10 kwietnia przebywały, są rozbieżne. Reporter dotarł jednak do osób, które twierdzą, że pilot Arkadiusz Protasiuk po tym, jak nie otrzymał aktualnego stanu pogody w Smoleńsku, pokłócił się przed wejściem głównym z dowódcą Sił Powietrznych. Pilot nie chciał lecieć (...). Generał Andrzej Błasik miał udzielić podwładnemu reprymendy i miał używać przy tym słów wulgarnych” – czytamy na portalu tvn24.pl. Płk Zbigniew Rzepa z Naczelnej Prokuratury Wojskowej, która zabezpieczyła nagranie z kamery przemysłowej (pojawił się on w materiale dowodowym dopiero 10 miesięcy po katastrofie), nie chciał powiedzieć TVN24, czy do kłótni rzeczywiście doszło...
Antoni Łepkowski
Z postawy i męstwa mojego dziadka jestem dumny i jedynie obawa, że zabrakłoby mi Jego odwagi nie pozwala mi powiedzieć ze stuprocentową pewnością, że na miejscu dziadka zachowałbym się dokładnie tak samo jak On. Odrzucam zupełnie obce mi antysemickie poglądy lub czyny jako odrażające. Wypraszam sobie u potencjalnych polemistów posądzenia o antysemityzm jedynie dlatego, że nie zgadzam się z tezą o wszechobecnej i wyssanej przez Polaków z mlekiem matki krwiożerczej postawy wobec Żydów. Mimo że rodzą mój wstyd antysemickie idy z marca ’68, to nie zaakceptuję kneblowania ust oponentów Michnika i Blumsztajna argumentami o rzekomo antysemickiej motywacji krytyków ich poglądów. Ostatnio tego rodzaju automatyzm w ocenie osób demonstrujących odmienne poglądy od np. „Gazety Wyborczej” szczęśliwie...
Antoni Rybczyński
Ośrodek będzie zlokalizowany tuż obok już istniejącego głównego ośrodka szkoleniowego rosyjskiej artylerii w Mulinie k. Niżnego Nowogrodu nad Wołgą. W przygotowanym przez Niemców ośrodku szkoleniowym rosyjskie jednostki wielkości brygady będą mogły ćwiczyć gotowość bojową w operacjach połączonych rodzajów broni, używając dostarczonego przez Rheinmetall sprzętu, który symuluje realistyczne warunki pola bitwy i dokonuje oceny działań oddziałów i sztabu. Centrum zbudowane przez Niemców przyczyni się do podniesienia jakości ćwiczeń wojsk rosyjskich. Jest to szczególnie ważne po doświadczeniach z wojny 2008 r. Rosjanie pokonali militarnie Gruzję, ale kilka dni walk pokazało, jak fatalne dla losów ofensywy są braki i nieporozumienia taktyczne, operacyjne między różnymi rodzajami wojsk armii...
Leszek Misiak
Na wieży znajdowało się 8 magnetofonów oraz 3 aparaty fotograficzne. Dodatkowo stanowisko pracy kontrolera strefy przyziemienia wyposażone było w niestandardowy zestaw rejestrujący obraz, typ SONY SLV-X711 z kamerą. Wszystkie te rejestratory zdołały zapisać tylko dźwięk, ponieważ błona fotograficzna w aparatach nie spełniała norm i nie były one używane, a podczas odtwarzania danych z kasety wideo stwierdzono brak nagrań (!). Kontrolerzy, jak od dawna wiadomo, podawali polskim pilotom błędne komendy („na kursie i ścieżce”), a zachowane nagranie z rozmów na wieży nie zarejestrowało akcji ratunkowej. – To sytuacja niedopuszczalna na żadnym lotnisku. Nie wyobrażam sobie, by te wszystkie urządzenia nie działały trzy dni wcześniej, 7 kwietnia 2010 r., gdy lądował w Smoleńsku premier Rosji...
Tomasz Terlikowski
Następnego dnia otworzyłem portal poświęcony Fronda.pl, by jak co dzień dorzucić do niego strawy, skomentować jakieś wydarzenie i popracować. Ale pierwsze newsy, które tam zobaczyłem, wybiły mnie zupełnie z chęci do pracy, a nawet mocniej – z chęci do życia na takim świecie. Pierwszy dotyczył Roberta Latimera, który zamordował niepełnosprawną córkę, został za to skazany na jedenaście lat, wreszcie przedterminowo zwolniono go z więzienia, a wreszcie zaproszono do radia, by opowiedział o swoich przemyśleniach. A on ochoczo spełnił tę propozycję i zabrał się za wyjaśnienie, że morderstwa wcale nie żałuje, że udusiłby córkę spalinami samochodowymi jeszcze raz, a wszyscy, którzy go krytykują, są „bandą aroganckich zacofańców religijnych. Wcale nie zależy im na dobru Tracy. To są sadyści i...
Antoni Rybczyński
Kłopotliwy koalicjant Ostry konflikt między PDSh i PSSh ciągnie się od czasu wyborów parlamentarnych w czerwcu 2009 r. Wygrała je minimalnie Partia Demokratyczna, przedłużając swoje rządy, ale lewica oskarża Berishę o sfałszowanie wyników. Temperatura politycznego sporu wzrosła jeszcze bardziej od listopada 2010 r., gdy opozycja wznowiła masowe demonstracje, oskarżając rząd o korupcję i złe zarządzanie funduszami publicznymi. Iskrą, którą padła na tę beczkę prochu, okazało się oskarżenie o korupcję wicepremiera Ilira Mety. Berisha zdymisjonował Metę, ale dla opozycji było to za mało, zażądała przedterminowych wyborów i wyszła na ulice. Socjalistyczny Ruch na rzecz Integracji (LSI), któremu przewodniczy Meta, zapewnia kilka dodatkowych głosów potrzebnych partii Berishy do większości...
Grzegorz Wierzchołowski
Na wieży znajdowało się 8 magnetofonów oraz 3 aparaty fotograficzne. Dodatkowo stanowisko pracy kontrolera strefy przyziemienia wyposażone było w niestandardowy zestaw rejestrujący obraz, typ SONY SLV-X711 z kamerą. Wszystkie te rejestratory zdołały zapisać tylko dźwięk, ponieważ błona fotograficzna w aparatach nie spełniała norm i nie były one używane, a podczas odtwarzania danych z kasety wideo stwierdzono brak nagrań (!). Kontrolerzy, jak od dawna wiadomo, podawali polskim pilotom błędne komendy („na kursie i ścieżce”), a zachowane nagranie z rozmów na wieży nie zarejestrowało akcji ratunkowej. – To sytuacja niedopuszczalna na żadnym lotnisku. Nie wyobrażam sobie, by te wszystkie urządzenia nie działały trzy dni wcześniej, 7 kwietnia 2010 r., gdy lądował w Smoleńsku premier Rosji...
Robert Tekieli
Bez hipotezy Boga nie da się stworzyć intelektualnie uczciwego obrazu świata. A jednak takie właśnie materialistyczne myślenie dominuje europejską nowożytność. Zachodniej kulturze sferę ducha amputowano przy pomocy brzytwy Ockhama. Nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę. Jednak narzędzie mające na celu przystrzyżenie zbyt spekulatywnej kreatywności scholastyków zamieniło się w piłę tarczową, którą ogołocono świat do tego, co dostępne zmysłami i powtarzalnym doświadczeniem. Brzytwa Ockhama jest rodzajem znieczulenia, narzędziem, które nie zwiększając szansy na odkrycie prawdy, tworzy złudzenie, że może pomagać w jej znalezieniu. A bywa narzędziem tak samo zwodniczym jak zasada, że prawda leży pośrodku. Czasami nie leży. Odrzucenie hipotezy istnienia świata duchowego jest konsekwencją...
Jarosław Grzędowicz
Czytanie rozwielitki Rozwielitki – miniaturowe planktonowe skorupiaki, żyjące w słodkiej wodzie, są doskonale znane każdemu z lekcji biologii albo jako pokarm dla rybek akwariowych. Te maleńkie stawonogi stanowią przedmiot szczególnego zainteresowania uczonych ze względu na szczególny sposób rozmnażania zwany heterogonią. Obejmuje on zarówno rozmnażanie bezpłciowe, jak i płciowe. Obecnie, dafnie dołączyły do menażerii zwierząt o rozkodowanym zapisie genetycznym. Według naukowców, blisko 10 tys. z odczytanych 31 tys. genów rozwielitki jest unikatowe i charakterystyczne jedynie dla tych zwierząt, i kryje ich szczególne zdolności wytwarzania dodatkowych pancerzy w odpowiedzi na obecność w wodzie związków chemicznych pozostawianych przez drapieżniki. (Science) Archeologowie nie chcą...
Jarosław Grzędowicz
Rosyjska ekspedycja, stacjonująca nad jeziorem Vostok, zdołała już przewiercić ponad 3750 m lodu i jest bliska przebicia pokrywy. Czas nagli, ponieważ kończy się antarktyczne lato i nadciąga zima, a w tym rejonie notowano już temperatury rzędu minus 89.2 stopni Celsjusza. Podobne przedsięwzięcia podjęły też ekspedycje amerykańskie i brytyjskie, ale nie ulega wątpliwości, że rosyjski odwiert jest najbardziej zaawansowany. Ogółem, pod lodem Antarktydy znajduje się 150 głębinowych jezior, z czego Vostok jest największym, najgłębiej położonym i najbardziej izolowanym. Jego wody są przesycone tlenem i pod względem warunków nie przypomina żadnego miejsca na Ziemi. Obecnie odwiert jest praktycznie wykonany – pozostało symboliczne kilka metrów. Tunel odwiertu zostanie wypełniony freonem i...
Tomasz Sakiewicz
Leszek Miller wykonał kilka spektakularnych gestów wobec USA i UE, ale także utrzymał rosyjską dominację energetyczną w Polsce. Rządy Jana Olszewskiego i Jarosława Kaczyńskiego były prawdziwą, choć krótkotrwałą wyrwą w balansowaniu pomiędzy Moskwą i Zachodem. Wahadło poszło zarówno na Zachód, jak i w kierunku rzeczywistej demokracji. Uczciwie oceniając, balans z korzyścią dla odrywania Polski od wpływów Rosji został zatrzymany dopiero za rządów Donalda Tuska. Osłabiły się nasze więzy z USA (nie bez winy oczywiście amerykańskiej administracji), Rosja zaczęła bezczelnie wpływać na naszą politykę zagraniczną, a polskie MSZ zachowywać tak, jakby nasza suwerenność podlegała dyskusji. Kulminacją wpływów rosyjskich stała się sprawa Smoleńska. Partie polityczne, media i celebryci...
Krystyna Grzybowska
Ale najciekawsze były rozważania na temat: jakie majtki lubią mężczyźni. Różne celebrytki przyniosły różne majtki i zachwalały ich zalety. Nie rozbierały się dla zademonstrowania gustów, ale wszystko przed nami. No i najważniejsze: czy chcesz wyglądać jak mieszkanka Manhattanu? Ależ oczywiście, że chcę. Chce tego każda dziewczyna w każdej pipidówie. O niczym innym nie marzy. Manhattan to po prostu wielki świat. Potem w gminnym sklepie można zadawać szyku – patrzcie, jestem z Manhattanu! Tylko czy ludzie pracujący miast i wsi kapują, co to jest Manhattan. Nieważne. Ważne, że robimy wodę z mózgu i to taką z bąbelkami. Robienie wody z mózgu jest pożytecznym zabiegiem na rzecz podrzucania społeczeństwu tematów zastępczych, mianowicie zastępujących prawdziwe problemy kobiet i mężczyzn w...
Jarosław Grzędowicz
Sen zimowy niedźwiedzia brunatnego trwa 5–6 miesięcy. W tym czasie dochodzi do wielu niezbyt dobrze zrozumianych procesów fizjologicznych. Przede wszystkim serce niedźwiedzia, bijące w okresie aktywności z częstotliwością ok. 84 uderzeń na minutę, zwalnia do ok. 19. Gdyby u normalnego człowieka doszło do takiego spadku tętna, jego stan byłby krytyczny. Kiedy serce zwalnia, krew zaczyna zalegać w komorach i przedsionkach, a w efekcie jej ciśnienie wewnątrz serca rośnie i zaczyna napierać na ścianki mięśni. Równocześnie lewy przedsionek musiałby działać ze znacznie większą siłą, żeby wypompować krew do komory. Taka sytuacja u człowieka doprowadziłaby do zatrzymania akcji serca i zgonu. Dlatego Bryan Rourke i Nathan Barrows z Cal State wraz z Lynne Nelson i Charlesem Robbinsem z...
Rafał Ziemkiewicz
Z jakiegoś powodu pani Paradowska nawet nie bierze pod uwagę, że kwestia, czy się kogoś zabije ciosem pałki w ciemię, czy przez zrzucenie ze schodów, niewiele zmienia. Nawet jeśli szkielet Pyjasa nosi obrażenia typowe dla upadków z wysokości, to od tego do uznania za prawdziwą wersji SB, jakoby student się upił i spadł ze schodów sam z siebie, bez niczyjej pomocy, jeszcze daleko. I za wcześnie rehabilitować sprzedajnego eksperta, który SB taki papier wypisał, a sam, nie wiedząc, że jest nagrywany, szczerze oznajmiał, że to przecież jasne, że „ktoś Pyjasowi dał w mordę”. Rzecz w tym, że w pewnych sprawach – tam, gdzie idzie o szeroko pojęte dobre imię służb PRL i ich różnorakiej kontynuacji – pani Paradowska wydaje się zupełnie niezdolna do wątpliwości. To zresztą cecha całej tej...
Dorota Kania
Tajny współpracownik Według znajdujących się w IPN materiałów, urodzony w 1918 r. mec. Władysław August Pociej został zarejestrowany jako KO „Lucky” w Krakowie przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego w 1947 r., a jego kontakty ze służbami PRL są udokumentowane aż do końca lat 80. „Zobowiązuję się współpracować z organami Bezpieczeństwa Publicznego nad wykrywaniem wrogów działających na szkodę Rzeczpospolitej Polskiej” – napisał własnoręcznie Władysław Pociej w oświadczeniu 10 grudnia 1947 r. Był on wówczas jednym z głównych krakowskich działaczy Młodzieży Wszechpolskiej obok Tadeusza Radwana i Stanisława Wielgusa. W latach 40. w rozmowach z funkcjonariuszami MBP Władysław Pociej informował m.in. o działaniach krakowskiego środowiska Młodzieży Wszechpolskiej. Po...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Sprzeciw wobec decyzji o uhonorowaniu Bandery wyraża także partnerski Zamość. Do tamtejszej Rady Miasta wpłynęły dwa wnioski. Jeden w imieniu Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu złożyła Teresa Radziszewska, drugi, w imieniu grupy obywateli – Arkadiusz Dygas. Obydwa pisma wnosiły o wyrażenie dezaprobaty wobec decyzji miasta partnerskiego. W tej sprawie 22 lutego br. odbyło się posiedzenie komisji oświaty Rady Miasta z udziałem dyrektorów wydziałów miejskich. Sala przeznaczona na obrady komisji nie mogła pomieścić radnych, dziennikarzy oraz osób zainteresowanych tematem, dlatego obrady zostały przeniesione do sali plenarnej. W pierwszej kolejności głos oddano Teresie Radziszewskiej, Janinie Kalinowskiej i Zofii Szwal, przedstawicielkom Stowarzyszenia. Szczególne...
W strukturze organizacyjnej Komendy Głównej WiN wyróżniono: obszary, okręgi, rejony, inspektoraty, rady (obwody, powiaty) i placówki. W Krakowie siedzibę miał Obszar Południowy WiN obejmujący okręgi: krakowski, rzeszowski, śląsko-dąbrowski i dolnośląski. Kolejnymi prezesami Obszaru byli: płk Antoni Sanojca (marzec–listopad 1945 r.), płk Franciszek Niepokólczycki (listopad 1945 r. – styczeń 1946 r.), ppłk Łukasz Ciepliński (styczeń–grudzień 1946 r.), por. Franciszek Błażej (grudzień 1946 r. – październik 1947 r.). Podlegały im takie wydziały jak: organizacyjny, łączności, wywiadowczy, propagandy. W skład Wydziału Wywiadowczego (Informacji) wchodziły: samodzielna sieć wywiadowczo-propagandowa (Brygady Wywiadowcze), obszarowa sieć wywiadowcza oraz wojskowa sieć wywiadowcza-propagandowa,...
Ryszard Czarnecki
Uważam, że żaden z tych scenariuszy nie będzie powtórzony jesienią w Polsce. W wariancie budapeszteńskim – niestety. W wariancie praskim i bratysławskim – na szczęście. Zacznę od Węgier. Są dwie główne (może nawet dwie i pół) różnice między nami a nimi. Po pierwsze, Fideszowi sprzyjała – zwłaszcza od czasu kompromitującej szczerości Gyurscaniego – spora, lecz nie większościowa część środków masowego przekazu w tym kraju. Po drugie, Orban mógł sytuować się, w dużej zresztą mierze taktycznie, jako lider formacji centroprawicowej, a nie prawicowej, bo na prawym skrzydle miał i ma jeszcze bardziej nacjonalistyczną partię Jobbik. To ona właśnie, uzyskując poparcie kilkunastu procent Madziarów, była dla liberalnych i lewicowych mediów, nie tylko na Węgrzech, „czarnym Piotrusiem”, głównym...
Rafał Kotomski
O rze¬czach bo¬le¬snych dla Po¬la¬ków mó¬wi Pan ję¬zy¬kiem pro¬stym, wręcz do¬sad¬nym, bez zbęd¬ne¬go pa¬to¬su i fil¬mo¬wych tri¬ków. Bar¬dzo mi za¬le¬ża¬ło, że¬by to nie był kon¬wen¬cjo¬nal¬ny film fa¬bu¬lar¬ny. Speł¬nia¬jąc wa¬run¬ki wi¬do¬wi¬ska ki¬no¬we¬go, po¬sta¬no¬wi¬łem opo¬wie¬dzieć hi¬sto¬rię ina¬czej, w spo¬sób praw¬dzi¬wy. Nie wiem, czy praw¬da jest dzi¬siaj atu¬tem. Mam jed¬nak na¬dzie¬ję, że w cza¬sach prze¬sy¬co¬nych uda¬wa¬niem i zgry¬wą, wła¬śnie ta¬kie po¬dej¬ście za¬in¬te¬re¬su¬je wi¬dzów. Aż do bó¬lu praw¬dzi¬wie i w spo¬sób na¬praw¬dę przej¬mu¬ją¬cy opo¬wie¬dział Pan hi¬sto¬rię Bru¬no¬na Dry¬wy, naj¬star¬szej spo¬śród ofiar Czar¬ne¬go Czwart¬ku, pra¬cow¬ni¬ka por¬tu, któ¬re¬go za¬strze¬lo¬no, gdy wy¬sia¬dał z ko¬lej¬ki na sta¬cji Gdy¬nia–Stocz¬nia. Po pre¬mie...
Teresa Wójcik
Sytuacja finansów publicznych staje się coraz trudniejsza, a w ZUS-ie lada moment może zabraknąć pieniędzy na bieżące wypłaty emerytur. Składek wpływa coraz mniej, bo spada liczba zatrudnionych. Obecnie mamy w kraju ponad 2 mln bezrobotnych i znacznie ponad 2 mln emigracji zarobkowych – ponad 4 mln osób nie płaci więc składki emerytalnej. Dziura w dochodach ZUS jest potężna i co gorsza rośnie, a emerytury wypłacać trzeba, bo są to wymagalne zobowiązania (znacznie zresztą przez różne sztuczki zaniżone) wobec ludzi, którzy przez ustawowy okres płacili składki. Od dość dawna ZUS musiał na ten cel zaciągnąć kredyty komercyjne, co dodatkowo obciąża go odsetkami. Dziurawa skarbonka ZUS Ostatnio przy problemach z wypłatą emerytur ZUS otrzymał kredyt z budżetu państwa, ale taka możliwość...
Marcin Wolski
Dość szybko również telewizje zachłysnęły się moralnym ekshibicjonizmem, a przeciwników „bigbrotherów” po prostu wdeptano w linoleum w studio. Coraz liczniejsze programy mentalnych kucht promowały eksponowanie tego, co dotychczas ludzki wstyd i opinia sąsiedzka kazały skrywać na dnie duszy. Zapomniano, że hipokryzja to hołd, jaki występek przez wieki składał cnocie. Wreszcie rozpuścili języki politycy. Pal sześć, kiedy kloaka lała się z gęby gminnym watażkom, niestety wkrótce dosadny styl wykwitł na ustach osobników z doktoratami... Tolerowano go, kiedy „cham był nasz”, a jego metody miały służyć pognębieniu wroga. Ciekawe, że każdy z wymienionych przejawów postępującego schamienia we właściwym czasie był do powstrzymania. Dlaczego więc się rozplenił? Komu zabrakło odwagi, żeby...
Grzegorz Broński
– Nie jest żadną tajemnicą, że w Wałbrzychu już podczas wcześniejszych wyborów dochodziło do kupowania głosów. Znając miejscowe realia, nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że historia powtórzy się podczas ubiegłorocznych wyborów. Dlatego nasi reporterzy ruszyli w miasto w poszukiwaniu podejrzanych scen. Szok był ogromny, po Wałbrzychu krążyły całe hordy „kupowaczy” – opowiada „Gazecie Polskiej” Wioletta Rybczyńska, dyrektor Telewizji „Dami”. – Później zaczęli zgłaszać się do nas ludzie opowiadający, jak ten proceder w rzeczywistości wyglądał. To była doskonale zorganizowana akcja. Z podziałem ról, wcześniej przygotowanymi pieniędzmi, ludźmi w gotowości czekającymi pod telefonem na polecenia. Wyciekły też nagrania kilku rozmów. Ich bohaterem jest Stefanos E. Jeszcze niedawno...
Marcin Wolski
Wyjątkowość „TP” opierała się na zasadzie „wśród ślepych jednooki królem”. W zmonopolizowanej rzeczywistości medialnej PRL pismo bezpartyjne, oddające komunistycznej władzy tylko część rytualnych ukłonów, było heroicznym ewenementem. Sam je prenumerowałem, choć głównie dla felietonów Kisiela i Piotra Wierzbickiego oraz „obrazu tygodnia” – jedynych zbliżonych do prawdy wiadomości na wschód od Łaby. Inna sprawa, że jak słusznie zauważa Graczyk, można mówić właściwie o trzech tygodnikach połączonych osobą Jerzego Turowicza: – periodyku katolików realistów, szukających modus vivendi z komunistyczną władzą, którego egzystencja została przerwana w 1953 r. zawieszeniem, a następnie oddaniem w ręce PAX-u; – organie grupy politycznej ZNAK-u, która po 1956 r. godzi się na rolę koncesjonowanej...
Jacek Kwieciński
Czy także z uwagą przysłuchuje się argumentom z lekka polukrowanych (młodością tytularnych liderów) rodzimych neokomunistów i lewackich apologetów tego systemu w świecie? Z tego, co pisze, można wyciągnąć wniosek, że stał się wyznawcą teorii: prawda leży zawsze pośrodku. To teoria fałszywa. W najważniejszych sprawach absolutnie nie leży pośrodku. Swoją obecną postawę Zaremba tłumaczy z dumą tym, że wszystko poddaje głębokiemu przemyśleniu. Ja zaś nazwałbym to inaczej: miałkością, nijakością, jeśli nie relatywizmem. W Polsce zaiste brak integralnej prawicy. A efektem pookrągłostołowej krzyżówki ustrojowej były/są najróżniejsze zawirowania. Uderza całkowity zanik medialnego fair play, maniera grania w chórze vs samodzielność. Ale pomińmy to. Mam skazę. Nigdy poglądów nie zmieniłem i nie...
Dorota Kania
Do ostrzelania konwoju z prezydentem Lechem Kaczyńskim doszło w listopadzie 2008 r. Polski prezydent poleciał do Gruzji, aby wziąć udział w obchodach 5. rocznicy rewolucji róż, podczas której na czele pokojowych demonstracji stanął Micheil Saakaszwili. W Gruzji w pobliżu chronionej przez komandosów kolumny samochodów z prezydentem Lechem Kaczyńskim i polskimi dziennikarzami doszło do strzelaniny – na szczęście nikomu nic się nie stało. Po próbie listopadowego zamachu Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo, a przygotowanie raportu zlecono Centrum Antyterrorystycznemu ABW. Raport CAT podpisał Krzysztof Bondaryk, szef ABW, dokument został opublikowany pod koniec listopada na stronach internetowych „Dziennika”. Natychmiast po ujawnieniu raportu śledztwo wszczęła...
Antoni Zambrowski
Zwiastunem całego przedsięwzięcia jest inny piękny album ze zdjęciami Adama Bujaka zatytułowany „Europa krzyżem bogata. Od Golgoty do Strasburga”. Prezentuje on fotografie obiektów sakralnych, głównie krzyży, ale również obrazów Męki Pańskiej oraz kościołów – jak ujęto to w tytule – od Golgoty aż po Strasburg. Są w nim zdjęcia wykonane w całej Europie, od Grenady poczynając i na Wyspach Sołowieckich w północnej Rosji kończąc. Obok obiektów zagranicznych w albumie umieszczono mnóstwo zdjęć dokumentujących tysiącletnie dzieje chrześcijaństwa na ziemiach polskich. Zdjęcia uzupełnia bogaty w treść teologiczną i historyczną obszerny esej pióra ks. kardynała prof. Stanisława Nagyego pt. „Potęga krzyża”. Omawia on różne aspekty historii kultu krzyża, dzięki Męce Zbawiciela przemienionego z...
Jacek Kwieciński
Symetria i nadmuchiwanie Stwierdziłem, że średnio odczuwam zmianę nastawienia mediów do opozycji. Nadal przeważa tzw. symetria. Nawet w ściśle określonej krytyce rządu prawie zawsze, czasem totalnie nie ą propos odnajdujemy „uzupełnienie”: „z drugiej strony PiS”. Wyłączna krytyka tych, którzy trzymają wszystko w łapach, byłaby bowiem mało elegancka. Nieobiektywna. Chyba że chodzi o opozycyjną (?) SLD. Nadmuchiwanie Napieralskiego uzupełnione wypowiedziami L. Millera oznacza ni mniej, ni więcej jak propagowanie komunizmu (a tak!). W mediach konserwatywnych. Stalin, Jaruzelski, ciągłość Najpierw Sąd Najwyższy zajął się majątkami zagrabionymi (znacjonalizowanymi) przez sowieciarzy. Teraz Trybunał Konstytucyjny będzie oceniał legalność stanu wojennego. Wszystko na podstawie...