Drożyzna uderza po kieszeniach Jest gorzej niż za rządów PiS

Dodano: 06/10/2026 - Nr 41 z 07 października 2026

„Te 100 konkretów doprowadzi do tego, że ludzie w Polsce będą mieli więcej w kieszeni, będzie taniej w polskich sklepach i będzie lepiej w każdym polskim domu” – obiecywał w kampanii parlamentarnej Donald Tusk. Trzy lata po wyborach ceny paliw przebiły 9 złotych za litr, prąd i gaz poszły zdecydowanie w górę, drożyzna wciąż daje się we znaki na sklepowych półkach, a rząd podnosi nawet opłatę za abonament RTV. Koalicja zaklina rzeczywistość środkami z KPO, ale wpływ unijnych funduszy na życie codzienne nie jest dla Polaków odczuwalny.

W Polsce miały zniknąć „pisowska drożyzna” i „inflacja Glapińskiego”, każdemu miało żyć się lepiej, a w sklepach konsumenci mieli przebierać w tanich towarach. W kampanii sprzed trzech lat nie było dnia, aby ówczesna opozycja nie uderzała w rządzących kosztami życia. Mimo tarcz antyinflacyjnych, obniżki VAT na paliwa i zerowej stawki VAT na żywność – wdrożonych po wybuchu wojny na Ukrainie, gdy we wskaźniki ekonomiczne uderzał jeszcze światowy

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze