Gorąca wojna handlowa Trumpa

Dodano: 01/09/2026 - Nr 36 z 02 września 2026

Wojna celna pomiędzy USA a Kanadą ma głębszy wymiar niż wycieczki osobiste rządzących w Waszyngtonie i Ottawie. Ścierają się tu dwie wizje świata: ta Trumpa, w której sojusznicy zajmują swoje miejsce w szeregu, i ta Marka Carneya, gdzie możliwe jest balansowanie pomiędzy potęgami.

Po trwających od miesiąca negocjacjach ws. nowej umowy handlowej pomiędzy Kanadą a USA, gdy według Donalda Trumpa pozostawało już tylko podpisanie porozumienia, premier Mark Carney odszedł od stołu. „Nie zaakceptujemy tego, co zaoferowali, i nie oddamy tego, czego zażądali” – mówił. „Naszym celem zawsze było uzyskanie najlepszej umowy dla Kanadyjczyków, nigdy umowy za wszelką cenę”. Atmosferę podgrzały jeszcze słowne potyczki. Trump stwierdził, że Kanada nie będzie już traktowana jako amerykański stan, a premier Ontario Doug Ford rzucił, że Trump może „pocałować go w tyłek”. 

Wojna na wycieńczenie

Strona kanadyjska twierdzi, że za fiasko rozmów odpowiadają Amerykanie, którzy w 

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze