Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

„Zachować się, jak trzeba”

Dodano: 25/08/2026 - Nr 35 z 26 sierpnia 2026

W ubiegłym roku w Sanktuarium Różanostockim odsłonięto tablicę pamiątkową „Serce dla Inki”, upamiętniającą sanitariuszkę Danutę Siedzikównę. Myślę o tej tablicy, kiedy wspominam Różanystok, a także pewien krzyż ustawiony we wsi, w jednym z gospodarstw, na którym wisi tabliczka mówiąca o tym, że z domu owego wyszedł niegdyś przyszły żołnierz generała Andersa. Także ojciec „Inki”, leśniczy, trafił do Andersa – był deportowany w głąb ZSRS, potem ruszył w stronę punktów werbunkowych, udało mu się ewakuować z nieludzkiej ziemi, ale do Włoch nie dotarł. Zmarł w Teheranie – jak wielu innych żołnierzy i cywili wycieńczonych, wygłodzonych, schorowanych. Matka „Inki” została aresztowana przez Gestapo – za współpracę z AK. Niemcy zastrzelili ją we wrześniu 1943 roku w lesie pod Białymstokiem. Danusia jako sanitariuszka działała m.in. w oddziałach „Konusa”, „Piasta”, „Mścisława”, Leona Beynara „Nowiny”, czyli późniejszego historyka Pawła Jasienicy (to wówczas przybrała pseudonim Inka). Wiosną

     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze