Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Między blaskiem Michaela a cieniem Piotrusia Pana

Dodano: 05/05/2026 - Nr 19 z 06 maja 2026

Choć fabuła „Michaela” (reż. Antoine Fuqua) kończy się na 1988 roku, myli się ten, kto uważa, że film nie porusza kontrowersji, które wielkim cieniem położyły się na karierze jednego z najznakomitszych artystów wszech czasów. Przecież to właśnie w dzieciństwie i młodości kodują się traumy, które potem mogą sprowadzać na manowce. Bo nawet jeśli Michael Jackson został oczyszczony z zarzutów o molestowanie, to jego rozpaczliwe budowanie Nibylandii (wymarzonej krainy dla dzieci) – bez kontekstu pokazanego w filmie – może być co najmniej dziwaczne. 

Michael” daje szansę na pobycie w butach Jacksona. Ujmując rzecz mniej metaforycznie, w charakterystycznym zestawie – białe skarpetki i czarne lakierki. Kreacja aktorska Jaafara Jacksona jest chyba najmocniejszą stroną produkcji. Wybór siostrzeńca gwiazdora pod każdym względem jest strzałem w dziesiątkę. 

Jaafar pracował nad kreacją również pod okiem faktycznych choreografów Michaela. Charakterystyczne układy taneczne ćwiczył

     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze