Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jak się bawić, to się bawić!

FOT. ARCH.
FOT. ARCH.
Dodano: 20/01/2026 - Nr 04 z 21 stycznia 2026

W XXI wieku rozpoczynający się wraz z Nowym Rokiem karnawał ma już znaczenie jedynie symboliczne. We współczesnym świecie wszelkiego typu imprezy odbywają się przez cały rok. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w XIX stuleciu, kiedy styczeń i luty były czasem gorączkowego szaleństwa, a całe rodziny uczestniczyły w trwających do białego rana balach…

Tadeusz Boy-Żeleński, spisując w dwudziestoleciu międzywojennym wspomnienia z dni swojej młodości, z przekąsem zauważał, że gdy przed I wojną światową nadchodził czas karnawału, cały kraj żył jak w malignie, mało kto spał, a po ulicach snuły się wycieńczone całonocnymi tańcami figury lekarzy, sędziów czy urzędników, którzy nieprzytomni ze zmęczenia, z trudem wykonywali swe obowiązki, by wieczorem – nie zważając na wyczerpanie – gnać na następny bal. Co zadziwiające, zaliczający kolejne potańcówki imprezowicze wcale się w ich trakcie tak dobrze nie bawili! W XIX wieku uczestnictwo w balu stanowiło wyzwanie wymagające długotrwałych

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze