Ewelina Steczkowska

Za nami Oscary 2019. „Zimna wojna” przegrała z „Romą”, a statuetki trafiły do filmów w miarę dobrych. Tyle dobrego, że Polacy mocno zaznaczyli swoją obecność na gali. Polsce nie udało się wywalczyć Oscara. „Zimna wojna” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego była nominowana w kategoriach: film nieanglojęzyczny, zdjęcia (operator Łukasz Żal) i reżyser. – „Zimna wojna” to bez wątpienia bardzo dobry film pod kątem artystycznym. Ale historię, którą miał do powiedzenia Alfonso Cuarón, czyli reżyser „Romy”, była zdecydowanie lepsza – mówi „Gazecie Polskiej” dr Łukasz Jasina, historyk i krytyk filmowy. – Prawdopodobnie też ta historia, jak i inne, które były nominowane, bardziej pasowała do aktualnych zapatrywań politycznych w Stanach Zjednoczonych – dodaje. Wspomniany obraz przedstawia...
W czasach, gdy umarło człowieczeństwo, jeden człowiek szukany przez obce wywiady podjął się ryzykownej misji, od której miały zależeć losy II wojny światowej. Film Władysława Pasikowskiego, którego premiera odbędzie się już 15 marca, pokazuje niezwykłe losy kuriera Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Ten, kto oglądał film „Jack Strong” (o Ryszardzie Kuklińskim), wie, że Władysław Pasikowski potrafi emocjonująco pokazać życie wielkiego człowieka. Tym razem reżyser postanowił skupić się na historii Jana Nowaka-Jeziorańskiego, choć nie będzie to typowa biografia. Fabuła dotyczy kilku tygodni z życia legendarnego kuriera warszawskiego. Akcja toczy się na przełomie czerwca i lipca 1944 roku i to na jej kanwie powstał film sensacyjno-szpiegowski. Losy Jamesa Bonda to przy życiorysie Nowaka-...
W Warszawie na początku XIX wieku pojawiły się choinki. Oczywiście zwyczaj ten szybko zagościł na polskich dworach i w miastach. Na wsiach w Polsce dopiero w XX wieku – mówi ks. prof. Józef Naumowicz. Rozmawia Ewelina Steczkowska W IV wieku zaczęliśmy świętować Boże Narodzenie. Jakie wtedy pojawiły się pierwsze obrzędy i tradycje? Najstarsze opisy pochodzą z Betlejem i dotyczą samych początków tego święta z IV wieku. Obchody zaczynały się tam już 24 grudnia, czyli w przeddzień Święta, na Polu Pasterzy. To nawiązanie do tego, że pasterze, którzy mieli straż nad stadami, pierwsi w nocy usłyszeli dobrą nowinę o narodzeniu Zbawiciela. Później, już wieczorem, procesyjnie przechodzono do Bazyliki Narodzenia, w której była rozbudowana liturgia Słowa – czytania biblijne przypominały historię...
Mój tata przez całe życie nie powiedział ani jednego złego słowa na Kościół, tak jak i moja mama. O walce z Kościołem nawet nie może być mowy – z Agatą Steczkowską rozmawia Ewelina Steczkowska. Czy teraz, po napisaniu swoich książek, czujesz się bardziej muzykiem czy pisarką? Mogłabym spełniać się na wielu polach zawodowych. Równie dobrze mogłabym zostać baletnicą czy sportsmenką. Gdybym była jedynaczką i została sama z mamą, wówczas być może zostałabym pisarką. Zawsze dobrze pisałam, na przykład jeszcze w podstawówce brałam udział w ogólnopolskiej olimpiadzie. Kto pierwszy dowiedział się o tym, że napisałaś książkę? Cała moja rodzina wiedziała, że 30 lat zbieram materiały na tę książkę i że kiedyś ją wydam. Myślałam, że uda mi się to zrobić w dalszej przyszłości, kiedy nie...
„Pasja” to film który uratował miliony dusz. Drugi – ocali miliardy – z Jimem Caviezelem, aktorem, który w „Pasji” Mela Gibsona zagrał Jezusa, rozmawia Ewelina Steczkowska. Wiem, że zna Pan bardzo dobrze historię Polski. Skąd takie zainteresowanie? Jacy są Pana ulubieni polscy święci? Moja żona mówi, że jestem najbardziej podobny do św. Piotra (śmiech). Moim najbliższym świętym jest Jan Paweł II. Medalik z Jego obliczem, który zresztą sam poświęcił, noszę stale na swojej szyi. Spotkałem Go dwa razy w życiu; to On zainspirował mnie do zagrania w „Pasji”. Wspominał Pan, że do Polski przyleciał po to, aby prosić o modlitwę różańcową w intencji filmu Mela Gibsona. Jakie zadania według Pana ma do spełnienia Polska w Europie, ale także na całym świecie, w kwestii wiary i dawania...