Indie ku mocarstwowości

Nie wszystko jednak złoto, co się świeci. „Światowe zagłębie mózgów” ma również swoje bolączki. Najpoważniejszą z nich jest wysoki poziom korupcji.Poważna patologia O tym, jak istotna to kwestia, mogliśmy się niedawno przekonać. Anna Hazare, działacz społeczny, domagał się uchwalenia surowej ustawy antykorupcyjnej i powołania specjalnego prokuratora, przed którym nie będzie chronił parlamentarny ani sędziowski immunitet. Nie obeszło się bez przeszkód. Zanim parlament poparł pomysły społecznego samozwańca, Hazare trafił do więzienia. I pewnie by w nim pozostał, gdyby nie masowe wiece poparcia, do których doszło w Delhi, Bombaju, Kalkucie, Madrasie oraz Bengalurze. Hinduscy deputowani zobowiązali się rozpocząć krucjatę przeciw korupcji, czy to się jednak uda, zobaczymy. Wszak korupcja nad Gangesem to problem narodowy. Dwie ostatnie afery – przy przyznawaniu koncesji na telefonię komórkową i organizacji Igrzysk Wspólnoty Narodów – kosztowały państwo blisko 40 mld dol.
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze