Wykolejony Tuskobus

Mimo spacyfikowania kibiców wizyta zakończyła się widowiskową porażką – Tusk siedział na ławce na sali gimnastycznej pod transparentem „Dość kłamstw”, wywieszonym przez klubowiczów „Gazety Polskiej”.

Po wyjeździe z Mazowsza do Wielkopolski opiekę nad Tuskobusem przejęli ściśle współpracujący w tej sprawie z Legią kibice Lecha Poznań. W Koninie przywitały go okrzyki: „Donald matole”, „Piłka nożna dla kiboli” i „Żądamy wolności słowa”. Dwóch spośród protestujących kibiców spisała policja. W Koninie Tusk jeszcze głosił butnie, że z kibicami jest gotowy spotkać się po 9 października.

Na wieść o kolejnych powitaniach Tuska jego sztab zaczął działać zdecydowanie bardziej
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: