W mediach: Spisek? Nie, zwykły konformizm

A teraz konkret: 22 września 2011 r. na Twitterze dyskutuję z jednym ze znanych dziennikarzy, który pisze: „Palikot wejdzie do Sejmu dzięki wyborcom, a nie wywiadom”. Pytam, czy ów dziennikarz „radzi, by jego samego nie traktować poważnie”. Dostaję odpowiedź: „Radzę, by nie wierzyć w demiurgiczną moc spisku medialnego. Choć Pana pewnie nie przekonam”. Na to ćwierkam: „Ale może mnie Pan Redaktor przekonać, iż stać Pana na rzeczowe argumenty, a nie tylko na zużytą retorykę spiskowości”. Po chwili riposta: „Czy Pan mnie będzie rzeczowo przekonywał, że to media głosują w wyborach? Sorry jako człek mało lotny nie pojmuję Pańskiej logiki”. Zatem logikę swą objaśniając, piszę: „Nie słyszał Pan o
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: