Gra w kulki

Oczywiście trudno czepiać się człowieka, który chce dobrze, ale ma pecha. Warto jednak przypomnieć Napoleona, który przed nominacją oficera na generała, a tym bardziej marszałka, zwykł pytać (i pewnie potem sprawdzać), czy kandydat ma szczęście. Pechowcy mieli przechlapane.

Stąd wniosek, żeby otaczać pechowców ochroną, sympatią, wsparciem, ale nie wybierać ich na stanowiska poważniejsze niż dozorca orlika, sprzedawca damskiej galanterii czy hodowca papryki. Za dużo nas to wszystkich kosztuje. Jest taka anegdota o trzech więźniach, z których każdy otrzymał od dyrekcji zakładu dwie lite kulki. Francuz szybko nauczył się nimi żonglować, Anglik wymyślił grę o skomplikowanych
[pozostało do przeczytania 13% tekstu]
Dostęp do artykułów: