Ziomale Nergala

Też bym sobie Biblię podarła

To masowe poparcie dla pop-nazisty, i nikt nawet specjalnie tego nie ukrywa, wynika zaś z tego, że Darski ostro i jednoznacznie atakuje chrześcijaństwo i Kościół, które – nie ma co ukrywać – są obecnie na celowniku liberalno-laickich mediów, ale coraz częściej także państwa. Skończył się już dla Kościoła i wartości chrześcijańskich czas ochronny. Jak pokazały ostatnie wyroki sądowe: można już profanować krzyż, budując go z puszek po piwie, można drzeć Biblię i krzyczeć, że jest ona g...

Ziomale Nergala (by posłużyć się niezwykle trafnym określeniem Sławomira Nowaka) wcale już tego nie ukrywają. – Ja osobiście nieraz też mam ochotę podrzeć Biblię za pełne agresywnych i nawołujących do przemocy treści... – przyznała w rozmowie z „Super Ekspressem” prof. Magdalena Środa. Jeśli zaś pani profesor nie ulżyła sobie w ten sposób, to nawet nie dlatego, że szanuje poglądy innych, rozumie, że darcie Biblii może kogoś obrażać. Takie opinie są jej obce. Ona zwyczajnie nie odwołuje się do tego typu gestów. A cała dyskusja uświadomiła jej, że „bardziej niebezpieczne niż Nergal wydaje się głoszenie misji w oparciu o wartości chrześcijańskie. TVP powinna być otwarta na rozmaite poglądy” – prof. Środa kwituje bojkot TVP.

Dla ułatwienie warto przypomnieć, jakie to inne wartości głosi Darski. Otóż odrzuca on dekalog (co powiedział w wywiadzie dla „Newsweeka”), głosi pochwałę morderców (wprawdzie św. Wojciecha), uznaje, że można obrażać wszystkich i każdego (także ofiary Holokaustu), głosi pochwałę mocy, która – jakiś czas temu – zakończyła się nazizmem, i wreszcie odwołuje się do symboliki, w imię której składa się ofiary z ludzi. Czy zdaniem profesor Środy to też jest akceptowalne? Czy publiczna telewizja powinna być otwarta na takie poglądy? A jeśli tak, to kiedy pani Środa wystąpi do TVP o wprowadzenie do debat partyjnych przedstawicieli Narodowego Odrodzenia Polski i skinów?

...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: