Nie przykładać rewolweru do skroni

Nie chciałbym się stawiać w roli sędziego czyjegoś sumienia i postępowania. Mogę tylko przypomnieć zasady, które obowiązują w świetle nauki Kościoła i Ewangelii. Dlaczego? Nie wiemy przecież, czy niektórzy posłowie nie konsultują swoich decyzji, głosowań z kierownikiem duchowym. Wtedy sądzenie ich postaw wiązałoby się z ryzykiem sądzenia osób trzecich czy nawet jakiegoś środowiska kościelnego. Niewątpliwie do Polski wchodzi pewna batalia cywilizacyjna, która przetaczała się także przez inne państwa. Osobiście uważam, że tu, w Polsce, ma ona związek z pewną grupą ludzi, którzy chcieliby „posprzątać” po Janie Pawle II. Papież Polak wywarł w ich przekonaniu za mocny wpływ na pewne środowiska,
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: