Moment rewolucyjny

Utracone złudzenia

Ich apetyt na zdrowsze, normalniejsze państwo rozbudziły dwuletnie rządy Prawa i Sprawiedliwości. Ich nie gorszyło, że znany lekarz, który przyjmował łapówki, był wyprowadzany w kajdankach, nie mieli nic przeciwko temu, że posłanka, która kręciła lody, została zdemaskowana. Dla nich to była zwyczajna realizacja marzenia o państwie prawa, w którym nie ma równych i równiejszych, w którym przynależność do elity nie uwalnia od podlegania prawu. Lata 2005–2007, niezależnie od tego, że często oceniane przez nich krytycznie, były dla nich także momentem, gdy obserwowali choć częściowe spluralizowanie mediów (szczególnie elektronicznych), a w
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: