Możemy być dumni z siebie

Dodano: 05/07/2011 - Nr 27 z 5 lipca 2011

Ich sukces, a szerzej – nasz sukces, ma na razie wymiar symboliczny. Przed nami jeszcze spora część walki o zmianę prawa. Ale już teraz można powiedzieć, że choć środowiska pro life są pozbawione wsparcia mediów i często także polityków, to jednak są w stanie budować skuteczne strategie zmiany prawa i je realizować. Jest to także dowód na to, że obawy zwolenników kompromisu, którzy nawołują do tego, by nie zajmować się aborcją, bo to może tylko pogorszyć sprawę, są przesadzone. W Polsce, i to jest powód do radości, udało się przesunąć debatę nad aborcją w kierunku pro life. Ogromnym sukcesem jest uświadomienie Polakom, że aborcja to po prostu oszukańcze określenie zabicia dziecka, że płód to nie nazwa jakiegoś innego rodzaju istnienia, ale etap rozwoju człowieka; i wreszcie że dyskusja o życiu i śmierci nie jest tematem zastępczym. Po piątkowym głosowaniu należy się kilka słów uznania także politykom. Otóż ci z nich, którzy głosowali za przekazaniem projektu do komisji, pokazali, że
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze