Czas na non possumus

Załatwić ojca Rydzyka

I to właśnie próbują obecnie zmienić spece od brudnej polityki z PO. Po wielu nieudanych próbach rozprawienia się z toruńskim medium (ze sztandarowym projektem Jana Filipa Libickiego na czele) władze wreszcie znalazły sposób na charyzmatycznego kapłana. I próbują mu zamknąć usta przy pomocy Stolicy Apostolskiej. Protesty tam wysyłane nie muszą oczywiście nic znaczyć, Watykan może je zignorować, ale już sama ich forma czyni sprawę trudniejszą. Otóż protest rządu polskiego zanosi do sekretariatu stanu ambasador, co jest zarezerwowane dla najważniejszych i najgroźniejszych spraw. I tu trudno jest zachować milczenie.

A będzie to
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: