Serbia - Srebrenica czeka na sprawiedliwość

Mladić – serbski bohater

Informacja o schwytaniu Mladicia i decyzja o wydaniu go Hadze nie spotkała się w Serbii z powszechnym poparciem, chociaż duża część społeczeństwa wyraża nadzieję, że wpłynie to pozytywnie na obraz kraju i pomoże w jego rozwoju. Większość Serbów wciąż sprzeciwia się jednak współpracy z Trybunałem Sprawiedliwości. Powszechne jest wśród nich myślenie, że także Chorwaci i muzułmanie nie są bez winy, i że ich rodacy tylko bronili w trakcie konfliktów swoich interesów. Fakt, że przedstawiciele tych narodów o wiele rzadziej niż Serbowie stają przed europejskim sądem, a gdy ma to już miejsce, otrzymują zazwyczaj niskie wyroki – wywołuje u nich irytację i potęguje syndrom ofiary. Podobnie na krytykę swoich „bohaterów narodowych” reagują zresztą Chorwaci, którzy wciąż nie mogą się pogodzić ze skazaniem na długoletnią karę więzienia choćby gen. Ante Gotoviny.

Zarówno Kosowo, jak i współpraca z Hagą stają się jednak problemami drugoplanowymi wobec poważnych kłopotów gospodarczych trapiących Serbię. Światowy kryzys uderzył z ogromną siłą w tę słabą i dopiero stawiającą pierwsze kroki na wolnym rynku gospodarkę. Gabinet Cvetkovicia liczy na to, że Zachód wyjdzie teraz z inicjatywą i nie dopuści do wyborczego zwycięstwa radykałów z SRS, którzy oskarżają obecną koalicję o spowodowanie biedy i zdradę narodową. Wybory parlamentarne mają się odbyć na wiosnę przyszłego roku.

Na garnuszku Brukseli

Gwałtowny spadek wartości dinara, cięcia w pensjach, brak zagranicznych inwestycji, problemy z prywatyzacją i wysokie bezrobocie powodują, że Belgradowi z trudem przychodzi zapanowanie nad rosnącą irytacją społeczeństwa. Średnia płaca w Serbii, w porównaniu z innymi krajami byłej Jugosławii, jest wyższa tylko od macedońskiej. Sytuacja ta powoduje, że rządząca proeuropejska koalicja na gwałt szuka kredytów i inwestorów, a obywatelom sygnalizuje, że tylko z nią możliwe jest wejście do Unii...
[pozostało do przeczytania 23% tekstu]
Dostęp do artykułów: