Bośnia i Hercegowina - Bałkańska Szwajcaria na granicy rozpadu

Bośnia w stanie stagnacji

Eksperci zwracają uwagę na brak postępów w rozwoju demokracji i rządów prawa, na nieefektywną administrację i struktury rządowe. Gigantyczne bezrobocie (ok. 45 proc.), niskie zarobki (średnia płaca netto ok. 400 euro) i wycofanie się wielu zagranicznych inwestorów powodują, że dążenia nacjonalistyczne i separatystyczne są wciąż wyjątkowo silne.

Powszechna korupcja i brak perspektyw dla młodego pokolenia dopełniają szarą rzeczywistość tego kraju. Politycy nie mają efektywnego pomysłu na zmianę stanu rzeczy, wprost przeciwnie, ich spory prowadzą do atrofii systemu politycznego.

Chociaż wybory parlamentarne odbyły się 3 października 2010 r., to dopiero 17 marca br. zwycięskiemu ugrupowaniu Socjaldemokratycznej Partii Bośni i Hercegowiny (SDP) udało się stworzyć koalicję z bośniacką Partią Akcji Demokratycznej (SDA) oraz dwiema małymi partiami chorwackimi. SDP chce uchodzić za partię ponadnarodową, ale utożsamiana jest ona z muzułmańskimi Bośniakami – Boszniakami.

Chorwaci i Serbowie mają dość

Partie chorwackie, przede wszystkim HDZ 1990 i HDZ BiH, poczuły wiatr w żaglach i wzmocniły żądania utworzenia własnego podmiotu federacyjnego. Większość chorwackich obywateli Bośni dąży do większej autonomizacji regionu, w którym żyją, a wielu z nich popiera pomysł połączenia z Chorwacją.

Obserwują sukcesy Zagrzebia w drodze do integracji europejskiej, zazdroszczą swoim rodakom wyższej stopy życiowej i czują się tożsamościowo związani z Chorwacją. Zarówno oni, jak i bośniaccy Serbowie uważają się za ofiary boszniackiej dominacji i postrzegają BiH jako sztuczny twór, który uniemożliwia im połączenie się ze swoimi rzeczywistymi ojczyznami i polepszenie statusu materialnego. Republika Serbska czeka na każdy przejaw słabości i nieudolności władz centralnych i wykorzystuje liczne luki prawne. Banja Luka przegłosowała

13 kwietnia wniosek o...
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: