Na progu Wielkiego Postu

W tym duchu należy odczytywać najnowszą inicjatywę PSL, które od lat broni pamięci o ofiarach ludobójstwa dokonanego na Kresach Wschodnich. Czyni to dlatego, że ofiarami – obok księży, nauczycieli i ziemian – byli przede wszystkim polscy chłopi, którzy na tych terenach żyli od wieków, tworząc wraz z innymi narodowościami bogatą mozaikę Rzeczpospolitej Obojga (a ściślej mówiąc – wielu) Narodów. Aby nie było wątpliwości, na PSL nigdy nie głosowałem, ale podziwiam je za konsekwencję działania w tej sprawie.

Ową inicjatywą jest projekt uchwały ustanawiającej 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Posłem-wnioskodawcą jest Franciszek Stefaniuk, a współautorem 92-letni płk Jan Niewiński, ostatni żyjący obrońca wsi Rybcza na Wołyniu, a obecnie przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego. Taką datę wybrano dlatego, że 11 lipca 1943 r. bandy UPA napadły na 167 polskich wiosek i osad, mordując tysiące osób. Była to niedziela, więc ludzi zabijano w czasie nabożeństw w kościołach. Zabito też wielu księży. Niektórych w sposób bardzo okrutny, np. ks. Karola Barana, proboszcza Korytnicy, przecięto piłą na pół. W uzasadnieniu uchwały czytamy prawdziwe, choć bardzo gorzkie słowa: „Była to najokrutniejsza masowa zbrodnia, jaką odnotowano w historii naszych dziejów, bowiem zwyrodniali szowiniści ukraińscy mordowali bezbronną ludność polską, nie oszczędzając nikogo, od niemowląt w łonie matek, do starców. To trzecie, obok sowieckiego i niemieckiego, ludobójstwo na Narodzie Polskim do dziś nie zostało ukarane ani potępione. Natomiast za oceanem i na Ukrainie, a nawet w Polsce postawiono już setki pomników sławiących zbrodniarzy-terrorystów. Dzieje się to w czasie, kiedy cywilizowany świat walczy z terroryzmem. Tymczasem, mimo upływu 67 lat, Ofiary tej zbrodni wciąż czekają na godne upamiętnienie ich męczeńskiej śmierci. Większość z nich nie miała pochówku, a ich szczątki poniewierają się w nieoznaczonych i nieznanych miejscach. (...) Tragedia Polaków na Kresach II RP...
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: