Wieści z Czech

Afera ta uruchomiła istną lawinę podobnych zdarzeń wewnątrz VV. Pojawiły się brudne sprawy kupowania sympatii polityków, korupcji, inwigilacji. Z partii wyszło kilku posłów. A VV utraciła definitywnie sympatię wyborców, uzyskaną niegdyś jako antykorupcyjne ugrupowanie, które weszło na ogólnopaństwową scenę polityczną niczym huragan, korzystając z tego, że miało nowe twarze i radykalny program oczyszczenia polityki. Według ostatnich sondaży ugrupowanie jest głęboko pod progiem wyborczym (w wyborach w 2010 r. zdobyło10 proc.).

Przebudowa rządu, którą wiosną przeprowadził premier, dotknęła też formalnego szefa VV, ministra spraw wewnętrznych, Radka Johna, który sobie z resortem nie radził. Otrzymał on tekę ministra ds. walki z korupcją, ale nie mógł znieść, iż w skład jego nowego urzędu ingerował premier i 11 maja ogłosił swoją dymisję.

Pewne jest jedno – kryzys związany z VV nadal zagraża stabilności koalicji i jej los jest wciąż niepewny.

26 kwietnia opozycyjna Socjaldemokracja, która obecnie bezkonkurencyjnie prowadzi we wszystkich sondażach, zainicjowała głosowanie nad wotum zaufania dla centroprawicowego rządu. Było to już po osłabieniu VV oraz koalicji. Ta ostatnia jednak wygrała głosowanie stosunkiem 114 do 84 i premier mógł odetchnąć z ulgą.

W tej niepewnej sytuacji, kiedy nasilają się głosy domagające się delegalizacji partii VV oraz przeprowadzenia przedterminowych wyborów, P. Nečas wzmacnia swoją pozycję. Udało mu się przeforsować zmianę na stanowisku szefa klubu poselskiego jego partii (Obywatelskiej Partii Demokratycznej, ODS).

Peter Nečas kilkakrotnie oświadczył, iż misją rządu jest konsekwentne przeprowadzenie reform, głównie finansów publicznych, ale także emerytalnej i opieki zdrowotnej. Bez tego „nie ma powodu, by rząd nadal istniał”.

W maju opublikowano najnowsze wyniki sondażu badającego poparcie Czechów dla członkostwa w UE. Stopień zadowolenia jest najniższy od 2004 r....
[pozostało do przeczytania 4% tekstu]
Dostęp do artykułów: