Platforma Obywatelska usłyszała wyrok

Zarzuty dla 11 osób

O aferze korupcyjnej „Gazeta Polska” pisze od wielu miesięcy. Przypomnijmy tylko najważniejsze fakty. Tuż po wyborach samorządowych, które wygrał kandydat Platformy Obywatelskiej Piotr Kruczkowski, zostając prezydentem miasta, lokalna telewizja Dami ujawniła nagrania sprzed lokali wyborczych. Można było zobaczyć nagabywanie ludzi idących do urn. Później wyszło na jaw, że proponowano im pieniądze za oddanie głosu na właściwego kandydata. Pojawili się świadkowie mówiący wprost, że uczestniczyli w procederze kupowania głosów na rzecz Platformy Obywatelskiej. Ujawniono również nagrania kilku rozmów. Ich bohaterem był m.in. Stefanos E., członek regionalnych władz Platformy Obywatelskiej oraz prezes Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji. Miał proponować pracę Robertowi S., którego zadaniem było poprawienie wyniku wyborczego PO za pieniądze.

10 grudnia Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła śledztwo mające wyjaśnić wyborczą aferę korupcyjną. Śledczy wspierani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne zdobyli dowody, które dotychczas pozwoliły postawić zarzuty 11 osobom. Wśród nich jest Stefanos E.

Równocześnie do Sądu Okręgowego w Świdnicy trafiły protesty wyborcze. Niedawni konkurenci Kruczkowskiego domagali się unieważnienia wyników wyborów i ich powtórnego przeprowadzenia.

Mandat Kruczkowskiego wygaszony

O dziwo, świdniccy sędziowie początkowo bardzo się starali, aby nie dostrzec przypadków korupcji podczas wyborów w Wałbrzychu. I początkowo odrzucali protesty. Przełom nastąpił dopiero w piątek 29 kwietnia. Tego dnia po raz drugi (po decyzji Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu) rozpatrywano protest Patryka Wilda, kandydata Stowarzyszenia Obywatelskiego Dolny Śląsk. I sąd uznał II turę wyborów na prezydenta miasta za nieważną, a mandat Piotra Kruczkowskiego wygasił. Orzeczenie jest wprawdzie nieprawomocne, ale pojawiła się iskierka nadziei, że Platforma...
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: