Tarlos i HGW

Jest w Warszawie ulica Teodora Duracza, działacza komunistycznego, uczestnika rewolucji październikowej, jednego z przywódców PPR. Zgoda, zabili go Niemcy, ale przecież z całą pewnością na ulicę w Warszawie dużo bardziej zasługuje chociażby Grzegorz Przemyk, maturzysta zamordowany przez milicjantów w 1983 r. Ciekawe, że towarzysz Duracz jest patronem ulic w trzech polskich miastach rządzonych przez Platformę Obywatelską: w Warszawie (na Bielanach), Bydgoszczy i Wałbrzychu. Dosłownie parę tygodni temu udało się usunąć Duracza jako patrona szkoły podstawowej na warszawskim Mokotowie. Niezastąpiona „Gazeta Wyborcza” (wydanie stołeczne) kpiła sobie wtedy: „Zdekomunizowali patrona szkoły, ulicy
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: