ZondaGiertych

FOT. TOMASZ JEDRZEJOWSKI/GAZETA POLSKA
FOT. TOMASZ JEDRZEJOWSKI/GAZETA POLSKA
Dodano: 08/09/2026 - Nr 37 z 09 września 2026

To, że obecna władza zdecydowała się, iż twarzą „wyjaśnienia afery Zondacrypto” będzie jeden z najbardziej umoczonych, brutalnych dresiarzy politycznych w Polsce, Roman Giertych, fakt, że (w większej mierze) to na jego sitwie medialnej opiera się dziś przekaz rządu, pokazuje jedno: prawda jej nie interesuje. Realne cele mogą być tylko dwa. Albo chodzi o rozkręcenie do maksimum awantury medialnej i przykrycie tym kolejnych wtop tej władzy, albo Giertych przygotowuje propagandową podkładkę do prawdziwej politycznej bandyterki.

Podstawowy problem polega na tym, że w normalnym państwie moglibyśmy po prostu poczekać na ustalenia prokuratury w sprawie Zondy. Następnie dziennikarze powinni sprawdzić wiarygodność i odpowiedzi oskarżonych. W dzisiejszej Polsce jest to niemożliwe. Nawet pomijając Giertycha, już teraz widać, że prokuratura bierze udział w politycznej i propagandowej ustawce.

Gwarant nieuczciwości

Bezczelność prokuratury jest imponująca. W kolejnych

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze